Czego nie nauczyły nas powodzie?

Nysa
NysaPAP / Sławek Pabian
16 września 2024

Tamy i wielkie zbiorniki dają złudne poczucie bezpieczeństwa, a ich uszkodzenie może stworzyć większe zagrożenie niż wezbrana rzeka i rekordowy opad.

Już w sobotę pod naporem wody obsługa zbiornika w Stroniu Śląskim utraciła możliwość bezpiecznego sterowania urządzeniami zapory i woda zaczęła przelewać się górą. W niedzielę doszło do przebicia zapory ziemnej. Górą przelewała się też woda na zaporze w Międzygórzu, a mieszkańcy Jarnołtówka, Pokrzywnej czy Moszczanki zostali wezwani do ewakuacji po tym, jak przepełnił się zbiornik w pierwszej z miejscowości i okazało się, że wał ziemny przesiąka, co oznaczało realne ryzyko przerwania zapory. W poniedziałek uszkodzona została zapora czołowa zbiornika Topola i przygotowania do ewakuacji zaczął Paczków. Po tym jak przerwana została zapora w Stroniu, burmistrz wezwał do samoewakuacji. Na pytanie jednej z mieszkanek, które ulice są zagrożone, odpowiedział, że całe miasto.

Obszary problemowe

– Tylko gdzie ma się ewakuować całe ponad 40-tysięczne miasto? Plany ewakuacji nie są szerzej znane, a czasami są wręcz tajne – zauważa Jacek Engel, prezes specjalizującej się w ochronie wód fundacji Greenmind. Dodaje, że nikt nie ćwiczy takich działań.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.