Polityk Suwerennej Polski i poseł PiS Michał Romanowski uważa, że wniosek PG o odebranie mu immunitetu i aresztowanie w związku z Funduszem Sprawiedliwości to polityczna "ustawka" i "zemsta Tuska i Giertycha". Śledztwo dotyczące wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości prowadzi Prokuratura Krajowa, która do tej pory postawiła zarzuty siedmiu osobom, z których trzy trafiły do aresztu.

Dziś szef MS, prokurator generalny Adam Bodnar przekazał do Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła PiS, byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego do odpowiedzialności karnej oraz jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Sprawa dotyczy śledztwa ws. Funduszu Sprawiedliwości.

Romanowski o decyzji Bodnara

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych sam Romanowski, według którego działania PG są motywowane zemstą premiera Donalda Tuska i posła KO Romana Giertycha. "Wniosek o odebranie mi immunitetu poselskiego i aresztowanie w związku z Funduszem Sprawiedliwości, to polityczna ustawka i zemsta Tuska i Giertycha, osobiście zainteresowanych zdyskredytowaniem ministra Zbigniewa Ziobro oraz zniszczeniem środowiska Suwerennej Polski i całej Zjednoczonej Prawicy" - napisał w opublikowanym w środę oświadczeniu.

Ocenił, że działania prokuratury "to zemsta za ściganie przestępczej działalności bliskich współpracowników Tuska". W opinii Romanowskiego, "ich sprawy o milionowe łapówki i oszustwa są dziś zamiatane pod dywan - (Tomasza) Grodzkiego, (Sławomira) Nowaka, (Włodzimierza) Karpińskiego, (Stanisława) Gawłowskiego, (Romana) Giertycha".

Romanowski o Funduszu Sprawiedliwości

Romanowski podkreślił, że Fundusz Sprawiedliwości to największy w historii program pomocy pokrzywdzonym. Według niego, w czasie gdy kierował Funduszem, zbudowano "ogólnopolską sieć punktów pomocy, w których każdy pokrzywdzony mógł‚ uzyskać pomoc prawną, psychologiczną i materialną".

Romanowski o zarzutach prokuratury

Podkreślił, że - realizując zadania w ramach FS - zawsze postępował zgodnie z prawem. W jego opinii, zarzuty prokuratury opierają się na "insynuacjach Tomasza Mraza, który działa jako prowokator, a którego wyjaśnienia przygotowywał Giertych, co sam przyznał". "Preparowane i przygotowywane pod ustaloną tezę pocięte taśmy o wątpliwej autentyczności. A te, których nie przekazał z pewnością nie pasują do intrygi i obalają wszelkie insynuacje" - ocenił.

Według niego, "wnioski o uchylenie immunitetów polityków Platformy są teraz wycofywane, a posłowie opozycji mają być pozbawiani wolności". Romanowski wyraził również gotowość stawienia czoła tym - jak ocenił - "absurdalnym zarzutom". Zapowiedział też, że "wszystkie wyjaśnienia i dowody na nieprawdziwość tych oskarżeń" przedstawi "w odpowiedniej procedurze prawnej".

Marcin Romanowski polityk PiS

Marcin Romanowski jest politykiem Suwerennej Polski, posłem PiS, który w latach 2019-2023 był wiceministrem sprawiedliwości; od 2018 r. był także pełnomocnikiem ówczesnego szefa MS Zbigniewa Ziobry do spraw Funduszu Sprawiedliwości.

Romanowski podejrzany o 11 przestępstw

Rzecznik PG prok. Anna Adamiak poinformowała, że "zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w postaci osobowych źródeł dowodowych, dokumentacji dotyczącej postępowań o udzielenie dotacji z Funduszu Sprawiedliwości, analizy zabezpieczonych dokumentów i elektronicznych nośników informacji wskazuje na dostatecznie uzasadnione podejrzenie, że poseł Marcin Romanowski popełnił 11 przestępstw".

Przestępstwa te polegały - podała prok. Adamiak - "na udziale w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu, a w szczególności poprzez przekraczanie uprawnień i niedopełnienie obowiązków oraz poświadczenie nieprawdy w dokumentach, wyrządzanie szkody w wielkich rozmiarach w mieniu Skarbu Państwa, w celu osiągnięcia korzyści osobistych i majątkowych".

Śledztwo w sprawie środków z Funduszu Sprawiedliwości

Śledztwo dotyczące wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości prowadzi Prokuratura Krajowa, która do tej pory postawiła zarzuty siedmiu osobom, z których trzy trafiły do aresztu. Podejrzani to m.in. byli i obecni urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości, zajmujący się funduszem, którego głównym celem, w założeniu, miała być pomoc ofiarom przestępstw.

Uchylenie immunitetu Wosiowi

W maju prokuratura przekazała do marszałka Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu byłemu wiceszefowi MS, a obecnie posłowi Michałowi Wosiowi (Suwerenna Polska, klub PiS) m.in. w związku z jego decyzją wydania 25 mln zł na zakup oprogramowania Pegasus. Woś, będąc wiceministrem sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy, złożył we wrześniu 2017 r. do resortu finansów wniosek o zmianę planu finansowego Funduszu Sprawiedliwości - chodziło o kwotę 25 mln zł, które trafiły do Centralnego Biura Antykorupcyjnego i zostały wykorzystane na zakup Pegasusa. Wniosek o uchylenie immunitetu Wosiowi 26 czerwca ma rozpatrzyć sejmowa komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych.