Coraz groźniej robi się w rejonie Morza Bałtyckiego, a ostatnia aktywność Rosjan przechodzi najśmielsze oczekiwania. Wiele wskazuje na to, że właśnie na Bałtyku może dojść do prawdziwej próby sił, a bezczelności Rosjan niektóre kraje mają po prostu już dość. Były szef BBN, generał Stanisław Koziej wyjawia Gazecie Prawnej, czemu Rosjanie tak prężą muskuły i co z tego może wyniknąć.
Spokojny Bałtyk, który dla wielu Polaków stanie się już wkrótce celem wakacyjnych wypraw, z dnia na dzień staje się też miejscem coraz bardziej bezwzględnej rywalizacji militarnej i gospodarczej. Rosja wykonuje coraz więcej nerwowych ruchów.
Pełno Rosjan nad Bałtykiem. Putin szykuje niespodziankę
Jak poinformował resort obrony Litwy, tylko w ciągu ostatniego tygodnia myśliwce państw NATO przechwyciły w międzynarodowej przestrzeni powietrznej aż 20 rosyjskich samolotów, które nie chciały poddać się identyfikacji. Większość stanowiły myśliwce, ale w jednym przypadku do akcji Rosjanie użyli nawet maszyny pasażerskiej. Tak wielka, rosnąca z dnia na dzień aktywność Rosjan nad Bałtykiem nie dziwi specjalistów, od lat czujnie obserwujących poczynania naszego wschodniego sąsiada.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.