To było do przewidzenia - wysłuchanie publiczne na temat czterech projektów liberalizujących prawo do aborcji doprowadziło do przepychanek i awantur w Sejmie. Padło wiele argumentów obraźliwych i pogróżek pod adresem koalicji rządzącej, lekarzy i zwolenników prawa do przerywania ciąży. Organizatorzy debaty jednak nie żałują. - Wysłuchanie publiczne to ważny element stanowienia prawa i udziału obywateli w tym procesie - podkreśla wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska z KO.
Wysłuchanie rozpoczęło się po godz. 10:00 i na początku było sennie. Sejmowa Sala Kolumnowa wypełniła się ledwie w jednej trzeciej, a głos zabrali przedstawiciele organizacji pozarządowych - i tych liberalnych, które walczą o prawa kobiet, i tych konserwatywnych, żądających odrzucenia wszystkich czterech propozycji (dwie z nich, KO i Lewicy zakładają legalną aborcję do 12 tygodnia, Trzecia Droga chce powrotu do tzw. kompromisu aborcyjnego; Lewica złożyła też projekt, który zmierza do zniesienia karania za pomoc w aborcji).
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)