MON kupił granatniki. Polska zbrojeniówka nie skorzysta

Operator wraz z granatnikiem Carl-Gustaf M4. Zdjęcie: Saab Defence and Security
Materiały prasowe Saab
6 marca 2024

Ponad 6 mld zł. Tyle zapłacimy za 6 tys. granatników Carl-Gustaf M4 oraz setki tysięcy sztuk amunicji. W olbrzymim uproszczeniu granatnik to rura, którą żołnierz kładzie na ramię i strzela do pojazdów pancernych czy żołnierzy przeciwnika. Nie powinno się jej używać w komendach głównych policji.

Jak informuje Ministerstwo Obrony, „w ramach umowy Wojsko Polskie otrzyma także amunicję: przeciwpancerną, odłamkowo-burzącą, przeciwpancerno-odłamkową, burzącą, wielofunkcyjną, dymną, oświetlającą, szkolną, treningową i ćwiczebną. Siły Zbrojne RP razem z granatnikami otrzymają również pakiety logistyczny i szkoleniowy oraz dokumentację techniczną”. Czytając tę informację, uczucia można mieć bardzo mieszane.

Serce rośnie, że polscy żołnierze w latach 2024–2027, czyli jak na dostawy uzbrojenia bardzo szybko, dostaną dobry sprzęt, który produkuje szwedzki Saab. Jest on wygodny dla żołnierza, precyzyjny i łatwy w obsłudze. Wojsko może być zadowolone.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.