Laptopy dla dziesięciolatków, sprawdzian dla dorosłych. Co zainstaluje na nich szkoła?

Laptopy, uczniowie, szkoła
Laptopy, uczniowie, szkołashutterstock
4 września 2023

Uczniowie dostaną laptopy z zainstalowanym Windowsem 11. Co jeszcze się na nich znajdzie – zależy od szkoły i rodziców.

4,3 tys. urządzeń z programu „Laptop dla ucznia” trafiło już do podstawówek i w tym tygodniu zostanie przekazanych dzieciom. Do końca września nowy sprzęt ma dostać 290 tys. czwartoklasistów. Wszyscy – do końca roku. Inwestycja będzie kosztować ponad 1 mld zł i ma być powtarzana dla każdego kolejnego rocznika.

Choć członkowie rządu przekonują, że laptopy w rękach uczniów mają zwiększyć ich kompetencje cyfrowe, to MEiN nie przygotowało spójnego programu edukacyjnego, który miałby w tym pomóc. Kiedy pytamy o takie działania, dostajemy odpowiedź, że laptopy to program Ministerstwa Cyfryzacji. „Tam proszę kierować pytania” – odsyła nas biuro prasowe. Od urzędników obu instytucji słyszymy, że współpraca między resortami to trudny temat i dlatego każdy działa na własną rękę.

Dla MEiN priorytetem jest teraz wprowadzenie indywidualnego konta edukacyjnego, gdzie znajdą się m.in. elektroniczne świadectwa. Resort pracuje też nad ułatwieniami w dostępie do aplikacji graficznych czy dźwiękowych na licencjach dla uczniów.

Resort cyfryzacji samodzielnie uruchomił z kolei stronę Laptopdlaucznia.gov.pl (nie ma na niej nawet logo MEiN, choć widnieje MC, a na konferencji prasowej ministrowie Czarnek i Cieszyński zaznaczali, że laptopy to wspólna inicjatywa). Odpowiada tam na pytania dotyczące sprzętu i publikuje materiały odnośnie do cyberbezpieczeństwa oraz przygotowane przez NASK kursy e-learningowe. Jak się dowiedzieliśmy, początkowo w grze był pomysł, by do każdego laptopa dokładać promującą higienę cyfrową książkę „Wychowanie przy ekranie” Magdaleny Bigaj. Do współpracy z wydawnictwem W.A.B. ostatecznie nie doszło, bo pomysł okazał się za drogi. W zamian MC planuje opracowanie własnego poradnika dla rodziców w formie e-booka. Kiedy? Nie wiadomo. Ci rodzice, którzy chcieliby ograniczyć czas ekranowy dzieciom lub kontrolować, na jakie strony internetowe wchodzą, muszą radzić sobie sami – sprzęt dla 10-latków nie będzie zawierał preinstalowanych aplikacji do ochrony rodzicielskiej. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.