W upływającej kadencji Sejmu Lewica złożyła 230 projektów ustaw; gdyby zostały wprowadzone w życie, Polska byłaby bezpieczna - mówił w sobotę wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Lewica zapowiada "deczarnkizację" polskiej szkoły; wycofanie lekcji HiT-u i religii, powrót dofinansowania in vitro.

W sobotę klub Lewicy zorganizował w Warszawie konwencję "4 lata Lewicy w Sejmie", podczas której politycy podsumowali swoją pracę w kończącej się kadencji izby. Przedstawili też swoje priorytety na przyszłość. Zapowiedziano "deczarnkizację" polskiej szkoły; wycofanie lekcji HiT-u i religii, wprowadzenie dofinansowania in vitro oraz "prawdziwą" reformę wymiaru sprawiedliwości. Politycy podkreślali, że Lewica jest gwarantem świeckiego państwa.

Wicemarszałek Czarzasty przekazał, że w ciągu ostatnich czterech lat pracy w Sejmie Lewica złożyła 230 projektów ustaw. "230 ustaw złożonych przez Lewicę, jakby te ustawy zostały wprowadzone, to Polska byłaby bezpieczna" - powiedział Czarzasty.

Odniósł się też do hasła wyborczego PiS "Bezpieczna przyszłość Polaków" przedstawionego w piątek przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego. "Proszę pana, 1,8 mln Polaków żyje w skrajnej biedzie, w tym 350 tys. dzieci. Skrajna bieda to poniżej 600 zł na osobę w rodzinie, niech pan tym ludziom powie o bezpieczeństwie socjalnym rodzin" - zwrócił się do prezesa PiS Czarzasty.

Polityk Lewicy zwracał też uwagę, że w Polsce brakuje 1,5 mln mieszkań, 1,2 mln mieszkań nie ma łazienek, a 6,5 mln mieszkań nie ma gazu, 2,5 mieszkań nie ma centralnego ogrzewania. "Niech pan powie Polakom o bezpieczeństwie mieszkaniowym" - apelował Czarzasty. Jak wskazał, 13,8 mln ludzi w Polsce nie ma dostępu do transportu publicznego, a 300 tys. połączeń PKS zostało zlikwidowanych przez ostatnich sześć lat.

Wicemarszałek zauważył, że Polacy płacą krocie za lekarstwa. Zaprezentował paragon za swoje lekarstwa opiewający na kwotę 685,87 zł. "To jest paragon, który Polacy płacą za lekarstwa" - podkreślił.

Jak dodał, w Polsce jest 500 geriatrów i jeden taki lekarz przypada na 20 tys. Polaków. Czarzasty zwracał też uwagę m.in. na złą sytuację demograficzną w Polsce, niskie zarobki nauczycieli czy brak pozyskania funduszy europejskich na KPO.

Dyrektor ds. legislacyjnych klubu Lewicy Dariusz Standerski przekazał, że politycy Lewicy w ciągu ostatnich czterech lat złożyli ponad 36,5 tys. interpelacji, a także złożyli ponad 40 zawiadomień do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez polityków PiS.

Wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy Paulina Piechna-Więckiewicz dodała, że posłowie i posłanki Lewicy wygłosili 6,775 tys. wystąpień z mównicy sejmowej, a frekwencja polityków Lewicy w głosowaniach wyniosła blisko 97 proc.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk mówiła o polskiej szkole i zmianach, jakie chce wprowadzić Lewica. "Tak jak dotychczasowa kadencja upłynęła nam pod hasłem obrony szkoły przed (ministrem edukacji i nauki Przemysławem) Czarnkiem, tak nachodząca kadencja musi być kadencją +deczarnkizacji+ polskiej szkoły. Wyprowadzimy szkołę z mroków średniowiecza, przeniesiemy ją do XXI wieku. Jedną z pierwszych decyzji nowego rządu będzie decyzje o 20-proc. podwyżkach dla nauczycieli i nauczycielek. Wycofamy lekcje HiT-u, wycofamy ideologię ze szkół, wycofamy lekcje religii" - mówiła posłanka.

Dodała, że wprowadzona zostanie m.in. edukacja klimatyczna oraz edukacja o zdrowiu i seksualności. Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała, że upowszechniony zostanie dostęp do opieki psychologicznej i psychiatrycznej.

Lider partii Razem Adrian Zandberg podkreślił, że Lewica jest i będzie polityczną reprezentacją pracowników. Mówił, że Lewica cztery lata temu złożyła zobowiązanie, że będzie konsekwentnie stać po stronie pracowników i dotrzymała słowa. Wskazał, że politycy jego formacji byli na salach sądowych, w halach produkcyjnych i na strajkach broniąc i wspierając pracowników.

Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus oraz współprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń podkreślali znaczenie rozdziału państwa od Kościoła, mówili o potrzebie świeckiego państwa. "Lewica jest gwarantem, że świeckie państwo musi być wprowadzone teraz i nareszcie" - oświadczyła Scheuring-Wielgus. Jak dodała, Lewica zlikwiduje m.in. Fundusz Kościelny i art. KK mówiący o obrazie uczuć religijnych.

Biedroń powiedział, że ambicją Lewicy jest być trzecią siłą polityczną w Polsce. "Naszą ambicją jest być w tych wyborach trzecią siłą polityczną. Bo trzecia siła polityczna da odpowiedź na to, czy będzie rządzić PiS z Konfederacją, czy demokratyczna opozycja" - mówił polityk.

Wiceszef klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek mówił o konieczności rozliczenia tych, którzy "naruszali polską praworządności i pluli na polską konstytucję". Dodał też, że z grupą 15 prawników przygotował raport wykazującym "wszystkie niegodziwości w państwie PiS".

Poseł zwracał uwagę na konieczność przeprowadzenia "prawdziwej" reformy wymiaru sprawiedliwości. "Po 15 października będziemy zajmowali się prawdziwą reformą wymiaru sprawiedliwości. Osiem lat (Zbigniewa) Ziobry w wymiarze sprawiedliwości pójdzie w szybkie zapomnienie, a my będziemy zajmować się prawdziwą reformą wymiaru sprawiedliwości i to jest zadanie dla Lewicy" - podkreślił Śmiszek.

Poseł Lewicy z Białegostoku Paweł Krutul ocenił, że jego formacja jest gwarantem tego, iż po przejęciu władzy wróci dofinansowanie zabiegów in vitro.

Wybory parlamentarne odbędą się 15 października. Polacy wybiorą na czteroletnią kadencję 460 posłów i 100 senatorów. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ par/