Niektórzy twierdzą, że polityka nigdy, w żadnych okolicznościach, nie może być bezinteresowna, jeśli ma być skuteczna. Wszystko powinno odbywać się wedle reguły „ja tobie, ty mnie”. Dlatego należy pomagać Ukrainie, ale za coś – realizując pewne cele.
Na przykład: dajemy czołgi, lecz oczekujemy gestów związanych z trudną wspólną historią. Mnie się jednak wydaje, że wojna i związane z nią okrucieństwo z jednej strony, a cierpienie z drugiej uzasadniają o wiele mniej polityczne, a bardziej ludzkie podejście – jakie zresztą u nas zdecydowanie dominuje. Ponadto może być też tak (choć wiem, że to naiwne założenie), że bezinteresowna pomoc w dłuższej perspektywie przynosi lepsze owoce niż wymuszone, a więc i w jakiejś mierze udawane, deklaracje i ustępstwa. Istotne znaczenie i sens mają one przecież tylko wtedy, gdy są wyrazem głębszej refleksji, zrozumienia, a najlepiej – gdy płyną z serca.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)