Szef MS Zbigniew Ziobro zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego o poparcie przygotowanego przez Solidarną Polskę projektu ustawy, która - jak mówił - zawiesi działanie systemu handlu emisjami ETS i "zwolni Polaków z obowiązku płacenia narzuconego przez Komisję Europejską haraczu".
Podczas konferencji prasowej w Ministerstwie Sprawiedliwości Ziobro odniósł się do kwestii ETS - unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2.
Minister Ziobro: "ETS to haracz nałożony na Polskę"
"" - mówił Ziobro, oceniając, że efektem funkcjonowania systemu ETS są wyższe rachunki za prąd.
Dodał, że polskie przedsiębiorstwa są zobowiązane do kupowania na europejskich giełdach uprawnień do emisji CO2. "" - powiedział.
SP chce zawieszenia działania systemu handlu emisjami ETS
"" - powiedział Ziobro.
Zaapelował do premiera o poparcie projektu, czego efektem - jak powiedział - "będzie zawieszenie tego systemu, zawieszenie tego haraczu (...) a tym samym danie oddechu polskim rodzinom na radzenie sobie w tak trudnych realiach gospodarczych".
Ozdoba: "ETS to przerażający czynnik inflacyjny"
Obecny na konferencji wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba podkreślał, że system ETS jest "przerażającym czynnikiem inflacyjnym, który należy natychmiast zawiesić". "Dzisiaj największym wyzwaniem dla polskiej energetyki, dla naszych kosztów jest ETS, stąd inicjatywa ustawodawcza, która została podpisana przez posłów Solidarnej Polski, aby zawiesić system ETS" - mówił.
Na początku listopada politycy SP poinformowali o złożeniu w Sejmie projektu zakładającego zawieszenie obowiązku sporządzania raportów na temat wielkości emisji CO2 za okres od 1 stycznia 2022 z czym skorelowane ma być "zawieszenie przepisów dotyczących dalszego postępowania z raportami oraz ustalania poziomu emisji w przypadku braku raportu lub jego nierzetelnego sporządzenia". Ma to zmierzać - według polityków SP - do zawieszenia funkcjonowania w Polsce unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2.
Jak podkreślał Ozdoba, gdyby projekt SP został przyjęty i wszedł w życie od 1 stycznia 2023 roku, "to te pieniądze nie byłyby wyprowadzane za granicę". "Polska rodzina zaoszczędziłaby 3,5 tysiąca złotych" - dodał.
Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Janusz Kowalski odnosząc się do kwestii ETS podkreślał, że dzisiaj jedynym antyinflacyjnym rozwiązaniem jest zdjęcie tego kosztu z polskiej gospodarki, aby obniżyć ceny energii i ciepła. "Dzisiaj unijny system handlu emisjami uderza w nauczycieli, uderza w polskich rolników, uderza w pracowników wymiaru sprawiedliwości, uderza we wszystkich, którzy chcą podwyżek, chcą godnie żyć" - ocenił. (PAP)
autorzy: Grzegorz Bruszewski, Mikołaj Małecki
gb/ mml/ tgo/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu