Zagraniczni inwestorzy zrozumieli, że nie ma potrzeby wyprzedawania polskich aktywów, bo działania zbrojne są prowadzone poza granicami Polski, która cieszy się pełnym zaufaniem i wsparciem NATO. Potwierdziły to też wizyty najważniejszych sojuszników z prezydentem USA Joe Bidenem na czele.
Rekordowa pomoc Polski dla Ukrainy
Wojna w Ukrainie to tragedie milionów ludzi, którzy stracili bliskich i dobytek całego życia. Rosjanie bezwzględnie rujnują też ukraińską gospodarkę. Bank Światowy ocenia, że PKB tego kraju spadnie w tym roku o 45 proc., podczas gdy w latach 2014–2020 z powodu rosyjskiej aneksji Krymu i konfliktu w Donbasie Ukraina straciła 20 proc. PKB. Według ONZ połowa ukraińskich firm wstrzymała działalność, a reszta funkcjonuje poniżej potencjału, przez co dochody budżetowe spadły siedmiokrotnie.
Reklama
W odbudowie ukraińskiej gospodarki, która z pewnością potrwa wiele lat, niezbędne będzie zaangażowanie międzynarodowych instytucji, takich jak Bank Światowy, Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Ich pomoc dla Ukrainy w ciągu czterech lat po aneksji Krymu stanowiła równowartość 16 proc. PKB tego kraju. Skutki gospodarcze obecnej wojny będą uzależnione od długości konfliktu, ale już wiemy, że Ukraina będzie potrzebowała większego wsparcia niż po 2014 r. Potrzebny będzie nowy „plan Marshalla”, którym może być unijny program pomocowy.
Dziś to Polska jest jednym z liderów pomocy niesionej Ukrainie, dotychczasowa wartość naszego wsparcia jest szacowana na 2,5 mld euro. Według polskiego rządu pomoc uchodźcom to kolejne 2,1 mld euro. Niezależni obserwatorzy oceniają, że wartość finansowego i militarnego wsparcia udzielonego przez nasz kraj ustępuje tylko amerykańskiej pomocy.

Reklama
Ponadto od wybuchu wojny polską granicę przekroczyło 3,3 mln Ukraińców. Już ponad 1 mln uchodźców otrzymało w Polsce numer PESEL, ponad 90 proc. z nich to nieletni i kobiety w wieku 18–65 lat. Co piąty uchodźca w wieku produkcyjnym podjął pracę w Polsce.
Ukraiński biznes rozwija się w Polsce
Polska może odegrać główną rolę w odbudowie ukraińskiej gospodarki, zarazem będąc azylem dla tamtejszych spółek. Już przed wybuchem konfliktu nasz rynek był atrakcyjny dla naszych wschodnich sąsiadów. Na początku 2022 r. działało u nas blisko 22 tys. ukraińskich firm – ponad 2,5 razy więcej niż niemieckich. W co czwartej firmie z kapitałem zagranicznym w Polsce jeden z udziałowców to ukraińska spółka lub osoba fizyczna. Ponadto w ramach projektu Poland Prize ruszył nabór aplikacji od zagranicznych start-upów, które chcą się relokować lub rozpocząć działalność w Polsce. Już w 2021 r. wśród 23 nowo zarejestrowanych spółek, które zawarły umowy grantowe, prawie co trzecia pochodziła z Ukrainy. To wszystko potwierdza, że ze względu na geograficzną i kulturową bliskość nasz kraj jest obecnie głównym miejscem relokacji tamtejszych firm.
W Polsce wsparcie dla ukraińskich firm koordynuje Polska Agencja Inwestycji i Handlu, udostępniając im przestrzeń coworkingową i pomagając szukać nieruchomości do prowadzenia działalności. Od marca br. małe i średnie firmy z Ukrainy mogą prowadzić biznes z naszego terytorium, PAIH udziela informacji na temat warunków prowadzenia działalności w Polsce, doradza w zakresie pomocy publicznej i wspiera w kontaktach z administracją publiczną.
Wszystkie te działania mają na celu wspieranie ukraińskich firmy w obliczu wojennego kryzysu. Pomaga im to kontynuować działalność, rozwijać się, ale również wzmacnia relacje między naszymi krajami.
Warszawski parkiet otwarty dla ukraińskich spółek
Także po zakończeniu konfliktu ukraińskie spółki będą potrzebowały wsparcia finansowego. Dobrym miejscem do pozyskiwania kapitału będzie dla nich z pewnością Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, która jest największym parkietem Europy Środkowo-Wschodniej. Będzie to także okazja dla inwestorów na zaangażowanie się w odbudowę gospodarki Ukrainy. Już dzisiaj w ramach indeksu WIG-Ukraine jest notowanych osiem firm stanowiących 75 proc. indeksu MSCI Ukraine. GPW może być też szansą dla spółek spoza Ukrainy, które będą biznesowo orientować się na Zachód, bo giełda w Moskwie przez długie lata nie odzyska zaufania inwestorów.
Warszawska giełda jest dla ukraińskich spółek idealnym pomostem między Wschodem a Zachodem. Sprzyja temu nie tylko geograficzna lokalizacja. Polska jest członkiem Unii Europejskiej, ale ma też rozbudowane relacje ze Wschodem. FTSE Russell zaliczył polski rynek do 25 najbardziej rozwiniętych rynków w czasie dwukrotnie krótszym niż w przypadku Korei Południowej. Z drugiej strony nasze doświadczenia historyczne pozwoliły nam doskonale poznać problemy gospodarek postsocjalistycznych.
Nasz kraj jest symbolem udanej transformacji, a warszawska Giełda – świętująca w zeszłym roku 30-lecie – to przykład gospodarczego sukcesu Polski. 20 lat temu ateńska giełda była czterokrotnie od niej większa pod względem kapitalizacji i ponad dwa razy pod względem obrotu. Obecnie GPW jest czterokrotnie większa od greckiego parkietu. Jesteśmy największą giełdą Europy Środkowo-Wschodniej, prawie 60 proc. obrotów akcjami na parkietach Trójmorza odbywa się na GPW.
Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie ciągle wzmacnia swoją pozycję międzynarodową, o czym świadczy bliskie finalizacji przejęcie armeńskiego parkietu. GPW to także wizytówka rozwoju Polski w ostatnich latach – tworzy nowe rozwiązania technologiczne dla rynków w Polsce i za granicą oraz jest światowym liderem pod względem liczby notowanych spółek z branży gamedev. Wszystko to umacnia GPW w roli regionalnego lidera wśród rynków kapitałowych i sprawia, że jest atrakcyjnym miejscem do debiutu dla spółek, której w tej trudnej sytuacji będą szukały stabilnej giełdy z perspektywami rozwoju. ©℗