Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła od 1 stycznia 2017 r. do 6 października 2021 r. kontrolę systemu opieki geriatrycznej w Polsce. Urzędnicy skontrolowali Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji, pięć oddziałów wojewódzkich NFZ i 12 podmiotów leczniczych.

Ocenili, że podejmowane przez te podmioty działania były nieskoordynowane, fragmentaryczne, a w efekcie niewystarczające. Co więcej, w pięciu kontrolowanych województwach najważniejsze wskaźniki dostępności leczenia geriatrycznego nie zmieniły się albo się pogorszyły.

"Całościowa ocena geriatryczna (COG), której głównym celem jest ocena stanu pacjenta i zaplanowanie całościowej terapii, a także rehabilitacji, była w pełni stosowana jedynie w połowie badanych szpitali" – przekazała NIK.

Reklama

Kontrola pokazała, że największe braki występowały w woj. świętokrzyskim, gdzie jeden specjalista miał pod opieką ponad 60 tys. seniorów. Najlepsza opieka była gwarantowana w woj. śląskim, ale tam pacjenci czekali na pomoc najdłużej, nawet ponad dwa miesiące.

NIK podkreśliła, że kluczowym, a jednocześnie nierozwiązanym problemem w rozwoju geriatrii, jest zbyt mała liczba specjalistów w tej dziedzinie. Według informacji podanych przez NIK w Unii Europejskiej liczba geriatrów przypadająca na milion mieszkańców wynosi od 16 do 50. W Polsce jest to niecałe 13.

Reklama

Według informacji Naczelnej Izby Lekarskiej 30 czerwca 2021 r. w Polsce było 518 aktywnych zawodowo geriatrów, w tym 102 w woj. śląskim.

"Przez pięć ostatnich lat (do lipca 2021) specjalizację ukończyło w całym kraju zaledwie 101 lekarzy, a zainteresowanie tą dziedziną medycyny spada" wskazano. W latach 2017-2019 w całym kraju specjalizację geriatryczną wybrało zaledwie dwóch rezydentów, w 2020 r. trzech, a w 2021 r. jeden. Wśród aktywnych zawodowo geriatrów 56 proc. stanowią lekarze w wieku powyżej 50 lat.

"Lekarze zatrudnieni w kontrolowanych placówkach na kontraktach często wykonywali swoje obowiązki nieprzerwanie przez ponad 24 godziny (najczęściej od 31 do 35 godzin), a w skrajnych przypadkach 120, 150, a nawet 240 godzin bez przerw" – dodano w raporcie.

Najwyższa Izba Kontroli wskazała, że brakowało także pielęgniarek mających kwalifikacje w dziedzinie pielęgniarstwa geriatrycznego lub zachowawczego, internistycznego, przewlekle chorych i niepełnosprawnych, opieki długoterminowej, opieki paliatywnej lub będących w trakcie takich specjalizacji.

Niedobór lekarzy geriatrów był główną barierą w organizowaniu właściwej opieki nad seniorami. W 2020 r. najwięcej oddziałów geriatrycznych (14) działało w woj. śląskim. Z drugiej strony najmniej takich oddziałów zorganizowano w woj. podlaskim i zachodniopomorskim – po jednym, a w woj. warmińsko-mazurskim – żadnego. W sumie 1 września 2021 r. dla pacjentów powyżej 65 lat dostępnych było w całej Polsce 1140 łóżek geriatrycznych, czyli 15 proc. prognozowanych potrzeb.

Poradni geriatrycznych było w 2020 r. najwięcej w woj. śląskim – 17, w woj. małopolskim – 13 i w mazowieckim – 10. Najmniej, po 2 poradnie zorganizowano w województwach: warmińsko-mazurskim, podkarpackim i w świętokrzyskim.

"Na dostępność opieki geriatrycznej w badanym okresie negatywnie wpłynęła również epidemia COVID-19. Osiem na 10 objętych kontrolą szpitali musiało z tego powodu ograniczyć lub wstrzymać leczenie na oddziałach geriatrycznych" – zaznaczono w raporcie.

NIK zaznaczył także, że od 30 lat obserwujemy w Polsce spowolnienie rozwoju demograficznego. Z danych GUS wynika, że na koniec 2021 r. liczba ludności wyniosła ok. 38,3 mln, w tym 22,3 proc. stanowiły osoby w wieku poprodukcyjnym (60 lat i więcej). Z kolei prognoza rozwoju demograficznego pokazuje, że w 2050 r. ponad 32 proc. Polaków będzie miało 65 lat lub więcej.(PAP)

Autorka: Aleksandra Kiełczykowska

ak/ joz/