Najwyższa Izba Kontroli na celowniku hakerów?

 Marian Banaś
Warszawa, 18.01.2022. Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś podczas posiedzenia senackiej Komisji Nadzwyczajnej do spraw wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji, ich wpływu na proces wyborczy w Rzeczypospolitej Polskiej oraz reformy służb specjalnych, 18 bm. w Senacie w Warszawie. (mo/doro) PAP/Marcin Obara PAP Archiwalny / Marcin Obara
8 lutego 2022

Zdaniem przedstawicieli NIK zainfekowany miał być m.in. telefon Jakuba Banasia – syna i doradcy społecznego prezesa NIK – oraz urzędnika zajmującego się kontrolą budżetu państwa. Rząd zarzuca Izbie brak konkretów i niepodjęcie działań przewidzianych w ustawie.

Wczoraj Najwyższa Izba Kontroli miała przekazać bardziej szczegółowe informacje dotyczące domniemanych prób inwigilowania jej kontrolerów i pracowników. Jednak na zwołanej w tym celu konferencji nie dowiedzieliśmy się właściwie niczego, o czym media (m.in. TVN24 i RMF) nie rozpisywałyby się już w piątek. Podczas spotkania przedstawiono wykres pokazujący „zdarzenia na urządzeniach mobilnych, których charakterystyka wskazuje na użycie oprogramowania szpiegującego w korelacji z działalnością NIK”. Wynika z niej, że od 23 marca 2020 r. do 23 stycznia 2022 r. przeprowadzono 7300 cyberataków na łącznie 545 urządzeń. Najwięcej prób miało miejsce w czasie kontroli przez NIK prezydenckich wyborów korespondencyjnych w 2020 r., kilka miesięcy temu przy prezentacji wyników kontroli Funduszu Sprawiedliwości, czy pod koniec 2021 r., gdy kolegium NIK miało zdecydować o planie kontroli na bieżący rok.

– Cyberataków, podobnie jak inne instytucje publiczne, doświadczamy na co dzień dużo więcej. I to właśnie dzięki pomocy zewnętrznych ekspertów byliśmy w stanie odsiać tych 7,3 tys. zdarzeń, które z dużą dozą prawdopodobieństwa miały charakter działań inwigilacyjnych. Nie przesądzamy, czy wykorzystano do tego Pegasusa, czy nie. To media skleiły te dwie sprawy ze sobą – twierdzi nasz rozmówca z Izby. – O problemie i jego skali dowiedzieliśmy się w trakcie audytu w NIK, który zaczął się jakieś dwa miesiące temu – dodaje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.