- W państwie prawa i sprawiedliwości nie ma miejsca dla świętych krów. Dlatego po skandalicznej wypowiedzi wicepremiera J. Kaczyńskiego naruszającej moje dobre imię oraz NIK, kieruję zawiadomienie do prokuratury z art. 226 par. 3 KK zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 2. - poinformował na Tweeterze Marian Banaś.

Do wpisu dołączył też skan pisma datowanego na 3 lutego. Wskazał w nim, że zawiadomienie ma związek z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez Kaczyńskiego polegającego na publicznym znieważeniu i poniżeniu konstytucyjnego organu jakim jest Prezes NIK. Jak czytamy w piśmie oskarżenia zawarte w wypowiedzi szefa PiS poniżyły prezesa NIK w opinii publicznej i naraziły na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska. "Na podstawie art. 303 kodeksu postępowania karnego wnoszę o wszczęcie w przedmiotowej sprawie postępowania karnego. Jednocześnie składam wniosek o karne ściganie sprawcy przedmiotowego czynu" - czytamy we wniosku.

To pokłosie wywiadu, jakiego udzielił Jarosław Kaczyński dla Polskiej Agencji Prasowej.

Reklama

Prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany przez PAP, jaki będzie dalszy los immunitetu Banasia podkreślił, że "są pewne sprawy wobec Banasia, które trzeba wyjaśnić w procesie sądowym".

Kaczyński powiedział też, że Banaś "prowadzi w tej chwili akcję, która doprowadziła do tego, że NIK utracił atrybuty urzędu państwowego, urzędu publicznego". "Tam jest wiele działań, które są niezgodne z prawem, niezgodne z wymogami" - powiedział. Jak wskazał, cieniem kładzie się także na Izbie wyjazd delegacji NIK na Białoruś. "To razem wziąwszy stwarza sytuację, z której trzeba wyciągnąć jakieś wnioski, ale jeżeli chodzi o uchylenie immunitetu - dotyczy tych samych spraw, które pojawiają się od początku" - powiedział Kaczyński.

Dopytywany, czy PiS ma większość w Sejmie w tej sprawie, odpowiedział, że tego nie wie. Przywołał w tym kontekście sprawę senatora Stanisława Koguta, któremu w poprzedniej kadencji izba próbowała bez powodzenia uchylić immunitet. "To wskazuje na to, że parlamentarzyści - jeżeli chodzi o ludzi z własnego grona w sensie politycznym, mają pewne opory, bo myśmy wtedy bardzo naciskali na to, żeby immunitet został uchylony" - powiedział prezes PiS i dodał, że w tym głosowaniu Kogut uzyskał poparcie ze strony opozycji.

"Nie wiadomo jak w tym przypadku będzie. Pan Banaś nie jest członkiem naszego klubu, nawet jeśli wiele osób go zna, bo był częścią tego środowiska" - powiedział Kaczyński. Jak podkreślił, "u nas nie ma doktryny Neumanna, ona nie obowiązuje". "U nas obowiązuje doktryna państwa prawa, państwa praworządnego" - zaznaczył prezes PiS.

W ubiegłym tygodniu komisja regulaminowa, spraw poselskich i immunitetowych rekomendowała Sejmowi stosunkiem głosów 9:7 uchylenie immunitetu Banasia. Przeciw uchyleniu immunitetu Banasiowi jest KO, według której jest to "próba doprowadzenia do paraliżu" Najwyższej Izby Kontroli. W środę stołeczna prokuratura poinformowała o wszczęciu śledztwa ws. przekroczenia uprawnień przez Banasia, które zostało złożone przez wiceprezesa NIK Tadeusza Dziubę.

Jak przekazała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Aleksandra Skrzyniarz, "zawiadomienie to dotyczyło przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w związku z obsadzaniem stanowisk dyrektorskich w departamentach i delegaturach wbrew przepisom ustawy, angażowania kontrolerów w wykonywanie obowiązków niewynikających z ustawy, nienależnej wypłaty odpraw emerytalnych, jak również ujawnienia tajemnicy prawnie chronionej".

Do wypowiedzi z wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim Marian Banaś odniósł się na Twitterze: