Reklama

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej zapowiedział w rozmowie z PAP, że na przyszły rok planowana jest duża aktywność prezydenta Dudy zarówno w Europie jak i na innych kontynentach. "Jesteśmy jednym z największych państw europejskich i przyszedł czas na to, by pozwolić sobie na bardziej globalną politykę. W polityce pozaeuropejskiej prezydent Duda odgrywa zawsze bardzo dużą rolę ze względu na prezydencki charakter większości partnerskich państw. Planujemy nowe otwarcie w Afryce Subsaharyjskiej, Ameryce Południowej oraz rozbudowywanie obecności w regionie Indo-Pacyfiku i większe zaangażowanie na rzecz problemów globalnych" - mówił.

"Jedną z pierwszych aktywności prezydenta, po odwołaniu Światowego Forum Gospodarczego w Davos, będzie styczniowa konferencja ONZ w Dosze poświęcona państwom najmniej rozwiniętym. Chcemy spotykać się nie tylko z najbogatszymi, ale również z tymi biedniejszymi i wsłuchać się w ich problemy. Odpowiedzialnością dużego, dojrzałego państwa jest przejmowanie części odpowiedzialności, a nie udawanie, że to nie jest nasz problem" - oświadczył Kumoch.

Jak mówił, planowane są wizyty prezydenta w państwach Afryki Zachodniej, a także nowe otwarcie w polityce latynoamerykańskiej. "Jesienią chcemy zorganizować wizytę w Ameryce Południowej z dużym komponentem gospodarczym. Wiosną planowana jest wizyta prezydenta Brazylii w Polsce. Z kolei wizytę w Afryce prawdopodobnie rozpoczniemy od wizyty w Senegalu, który jest jednym z najprężniejszych państw Afryki Zachodniej" - wyliczał.

Reklama

"Dużą zdobyczą prezydentury Andrzeja Dudy są bliskie relacje z państwami Azji - Chinami i ich przywódcą Xi Jinpingiem, a także z Japonią i Koreą Południową. Chcemy też zwiększać naszą współpracę z całym regionem Indo-Pacyfiku" - zapowiedział szef BPM.

Zaznaczył jednak, że priorytetem pozostanie aktywność głowy państwa w naszym regionie, w Europie Środkowo-Wschodniej. "Położenia geograficznego Kraju nie zmienimy. Podstawowym wyzwaniem dla każdego rządu w Polsce jest zapewnienie jej bezpieczeństwa, a to wymaga bardzo intensywnej współpracy z państwami regionu" – powiedział Kumoch.

"Prezydent przykłada olbrzymie znaczenie do Inicjatywy Trójmorza, której jest współpomysłodawcą. W połowie roku czeka nas szczyt Inicjatywy. Planujemy jeszcze większą aktywność w stosunkach z Ukrainą i Litwą oraz wspieranie Mołdawii i Gruzji w ich procesach reform i walki o integralność terytorialną. Prezydent bardzo jasno zapowiedział też, że na naszą pomoc i wsparcie mogą liczyć białoruscy demokraci ze Swiatłaną Cichanouską na czele, a Polska pozostanie domem dla tysięcy białoruskich uchodźców politycznych" – dodał.

Zastrzegł przy tym, że kalendarz wizyt zagranicznych prezydenta i jego aktywności uzależniony jest od rozwoju pandemii koronawirusa.

Odnosząc się do relacji ze Stanami Zjednoczonymi, Kumoch stwierdził, że kadencja Donalda Trumpa i pierwsza kadencja Andrzeja Dudy "w zasadzie doprowadziły do pozytywnego rozwiązania większości spraw, na których nam politycznie zależało". "Chodzi o obecność wojsk amerykańskich, zniesienie wiz, rozwój współpracy gospodarczej. Bez wielkiej przesady mogę powiedzieć, że nasze relacje międzypaństwowe są na najwyższym poziomie" - zauważył. "Jeżeli chodzi o współpracę wojskową i wywiadowczą, Polska i USA są jednymi z najbliższych sojuszników w NATO. Na poziomie roboczym jesteśmy w stałym kontakcie ze stroną amerykańską praktycznie w każdej sferze" - dodał.

Pytany o możliwe spotkanie prezydentów Andrzeja Dudy i Joe Bidena, Kumoch oświadczył, że jest z naszej strony gotowość i chęć przyjęcia prezydenta Bidena w Polsce. Przypominał przy tym, że obaj przywódcy odbyli spotkania kuluarowe, a także rozmawiali w formacie Bukaresztańskiej Dziewiątki.

Prezydencki minister przyznał, że między Polską a Stanami Zjednoczonymi są różnice polityczne, jedna z najważniejszych dotyczy postrzegania gospodarczej współpracy niemiecko-rosyjskiej i gazociągu Nord Stream 2. "Nie ma przy tym najmniejszej wątpliwości, że Stany Zjednoczone są naszym najważniejszym sojusznikiem i że sojusz z USA jest podstawą naszej polityki bezpieczeństwa" – dodał.

Pytany przez PAP o sprawę ustawy medialnej i jej konsekwencje podkreślił, że "żadna różnica ani dyskusje na temat ustaw w Polsce nie wpływają na sojusz wojskowy między Polską a USA".

Odnosząc się do nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, która trafiła już do kancelarii prezydenta, Kumoch wskazywał, że prezydent może ją podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Od momentu przedstawienia mu ustawy prezydent ma 21 dni na decyzję. "Ma teraz czas do namysłu i wzięcia pod uwagę różnych okoliczności. Prezydent Duda jest osobą nielubiącą nacisków w sprawach dotyczących jego konstytucyjnych uprawnień, a szczególnie nacisków spoza Polski. Podejmie decyzję w oparciu o Konstytucję i interes Rzeczypospolitej" - podkreślił szef BPM.(PAP)

Autorka: Aleksandra Rebelińska