W czwartek po południu zbierze się zarząd Porozumienia, by zdecydować o przyszłości posłów, którzy zagłosowali razem z PiS za nowelizacją tzw. ustawy medialnej

Baszko podkreślił, że już po głosowaniu nad kandydaturą Lidii Staroń na Rzecznika Praw Obywatelskich doszło do różnicy zdań między nim a zarządem Porozumienia. Jak poinformował od 2,5 miesiąca właściwie nie uczestniczył w spotkaniach partii.

"Rozumiem Jarosława Gowina, dlaczego podejmował takie, a nie inne decyzje. Natomiast ja chcę pozostać w klubie PiS i dołączyłem do inicjatywy Adama Bielana - partii Republikanie, tworzonej między innymi przez polityków, którzy odeszli z Porozumienia" - poinformował Baszko.

Reklama

Pytany, czy pozostali posłowie, którzy głosowali za przyjęciem tzw. ustawy medialnej, przeszedł wraz z nim do partii Adama Bielana poinformował, że są prowadzone rozmowy z tymi posłami. "Są rozmowy, już przy głosowaniu wyraźnie posłowie określili się, że pozostaną w klubie PiS" - powiedział Baszko.

Reklama

Według Baszki w grupie posłów, którzy pozostaną w klubie PiS jest także Andrzej Gut-Mostowy. Zdaniem Baszki Gut-Mostowy również opuści szeregi partii Jarosława Gowina.

Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji została w środę uchwalona głosami m.in. PiS, pięciorga posłów Porozumienia (byli to: Marcin Ociepa - który później poinformował, że wystąpił z Porozumienia, Grzegorz Piechowiak, Wojciech Murdzek, Anna Dąbrowska-Banaszek i Mieczysław Baszko), trzech polityków Kukiz'15. Posłowie Konfederacji oraz poseł Porozumienia Andrzej Gut-Mostowy wstrzymali się od głosu. Ustawa, która zmienia zasady przyznawania koncesji na nadawanie dla mediów z udziałem kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, trafi teraz do Senatu.

Spośród pięciorga posłów, którzy zagłosowali za nowelizacją tzw. ustawy medialnej, przeciwko której opowiedział się m.in. lider ugrupowania Jarosław Gowin, Marcin Ociepa jeszcze w środę poinformował, że rezygnuje z członkostwa w Porozumieniu. We wpisie na Twitterze oświadczył, że podjął tę decyzję "w związku z różnicą zdań co do wizji przyszłości partii Porozumienie, a szczególnie jaką większość należy budować w tym i kolejnym parlamencie".

Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP niektórzy z pozostałej czwórki posłów również zamierzają z własnej inicjatywy opuścić ugrupowanie.

Porozumienie zdecydowało o opuszczeniu Zjednoczonej Prawicy po tym, gdy premier Mateusz Morawiecki zdecydował o dymisji Jarosława Gowina z funkcji wicepremiera i szefa MRPiT. Rzecznik rządu Piotr Müller informując o tej dymisji powiedział, że jej powodem było to, że Gowin oraz członkowie Porozumienia pracowali w niewystarczającym tempie nad projektami zawartymi w Polskim Ładzie oraz podejmowali "nierzetelne działania" dotyczące reformy podatkowej.

Po swojej dymisji Gowin poinformował, że będzie budować alternatywę dla rządów PiS - centroprawicę. "Odchodzę wraz z moimi przyjaciółmi z Porozumienia z podniesionym czołem z tego ministerstwa, z rządu. Zdziałaliśmy przez te sześć lat jako Porozumienie bardzo dużo. Jestem dumny z tego, że mogłem służyć Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Od jutra Porozumienia rozpoczyna działalność, która w jak najlepszy sposób będzie realizować interesy Polski" - powiedział lider Porozumienia.