Krajowy Plan Odbudowy. Morawiecki na spotkaniu w Brukseli o miliardach

Mateusz Morawiecki i Ursula von der Leyen
Mateusz Morawiecki i Ursula von der Leyen PAP/EPA / OLIVIER MATTHYS / POOL
13 lipca 2021

Rząd liczy, że otrzyma akceptację dla Krajowego Planu Odbudowy w połowie lipca. 

Polska złożyła do Komisji Europejskiej swój Krajowy Plan Odbudowy (KPO) 3 maja. Stawka jest spora, bo chodzi o wydanie 23,9 mld euro w postaci grantów i 34,2 mld euro preferencyjnych pożyczek (o ile zechcemy po nie sięgnąć). Procedura oceny takiego dokumentu trwa do dwóch miesięcy, chyba że KE stwierdzi, że potrzebuje więcej czasu. Wówczas procedura może potrwać dłużej. Jak na razie nie ma informacji o tym, by polski KPO spotkał się z przychylną oceną KE. – Teoretycznie 3 lipca powinniśmy byli otrzymać odpowiedź. Próbujemy zrobić rozeznanie z Brukseli, ale nie mamy bezpośredniego dostępu do negocjatorów. Gdzieś w rozmowach pojawia się data 16 lipca, ale trudno ją zweryfikować, bo jak dotąd informacja ta nie została ani potwierdzona, ani zdementowana – twierdzi nasz rozmówca z kręgów rządowych. Jak wskazuje, o ostatecznym terminie może przesądzić także kalendarz Ursuli von der Leyen. – Ona osobiście odwiedza państwa członkowskie, którym KE zatwierdziła plany odbudowy – zauważa nasz rozmówca.

Nic dziwnego, że w rządzie są spore oczekiwania odnośnie do dzisiejszego wieczornego spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z przewodniczącą KE. Poruszone mają być kwestie KPO i polityki klimatycznej. – Będziemy dyskutować o tym, co jest niezbędne, żeby ta transformacja była z jednej strony zakończona sukcesem, ale z drugiej strony, żeby nie charakteryzowała się wysokimi kosztami społecznymi, a najlepiej, żeby była amortyzowana przez różne programy – stwierdził wczoraj szef rządu. Choć jeden z jego współpracowników zauważa, że kolacja będzie głównie poświęcona sprawom klimatycznym, a atmosfera dotycząca KPO jest dobra i opinię Komisji powinniśmy poznać niedługo.

Jednak nasz rozmówca zbliżony do KE ocenia, że w rozmowach może dochodzić do ucierania się politycznych stanowisk w kwestiach niezwiązanych bezpośrednio z KPO. W tym przypadku to Komisja ma przewagę negocjacyjną, bo to ona zdecyduje o tym, czy i kiedy dostaniemy miliardy euro z Brukseli. – Chodzi o takie sprawy jak spór z Czechami i KE wokół kopalni w Turowie, pewnie też pojawi się sprawa ustawy „anty-TVN” i tradycyjnie już praworządność. Oceniałbym, że jest to spotkanie mające pokazać, która strona jest gotowa gdzie ustąpić – stwierdza nasz rozmówca.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.