Wróblewski, aby mógł objąć stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, musi uzyskać poparcie Senatu. Senat ma głosować w tej sprawie w przyszłym tygodniu.

Wicemarszałek Sejmu pytana w RMF FM, czy jest pewna, że żaden z posłów opozycyjnych nie wyłamie się i nie poprze kandydatury Wróblewskiego na RPO, odpowiedziała: "Takie zapewnienia ze strony senatorów do nas docierają. Sprawdzian będzie w momencie głosowania".

Podkreśliła, że "Polska zasługuje na Rzecznika Praw Obywatelskich, który nie będzie członkiem partii, jeszcze dwa dni temu występującym na mównicy w imieniu Prawa i Sprawiedliwości". "Są tysiące wspaniałych osób w naszym kraju, które mogłyby tę funkcję pełnić i zdobyć poparcie wielu środowisk" - oceniła.

Reklama

Wskazała, że w tej kwestii potrzebny jest "szacunek PiS do opozycji, do obywateli i poszukania takiego kandydata, którego będą mogli przedstawić". Zdaniem Kidawy-Błońskiej "do tej pory wszystkie kandydatury w tych wyborach, które PiS przedstawia, to są tak naprawdę kandydatury zaporowe kompletnie". "Wiadomo już na samym początku, że nie jesteśmy w stanie ani my, ani organizacje pozarządowe, ani wielu, wielu Polaków ich zaakceptować" - powiedziała.

"Niech poszukają kandydata, który będzie spełniał oczekiwania, żeby ta osoba, która będzie pełniła tę funkcję, potrafiła współpracować z organizacjami pozarządowymi, żeby miała autorytet w swoim zawodzie, w tym co wykonuje, żeby nie była tylko czystym członkiem partii, który z mównicy sejmowej mówi tylko hasła partyjne. Tylko tyle, i aż tyle. To nie jest dużo" - podkreśliła wicemarszałek Sejmu.

Odnosząc się do kandydatury Wróblewskiego powiedziała: "Nie wyobrażam sobie wybierania na Rzecznika Praw Obywatelskich aktualnie działającego posła i aktualnie działającego polityka, bo to jest zaprzeczenie idei RPO".

Wybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu ub. roku upłynęła kadencja RPO Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.

Parlament wcześniej już trzykrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni, nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody.