Szef resortu zdrowia, odpowiadając na pytania dziennikarzy przypomniał, że na poziomie kontraktów Polska ma zapewniony dostęp w tej chwili do 85 mln dawek szczepionek. Ponieważ jedna ze szczepionek jest jednodawkowa, więc po przeliczeniu zakontraktowany jest zakup szczepionek dla 50 mln osób.

"Oznacza to, że dla nikogo szczepionki nie zabraknie, z tym zastrzeżeniem oczywiście, że kontrakty będą realizowane. Mamy szczepionek nawet więcej niż jest ludności. (…) Jest 31 mln, 32 mln osób dorosłych w kraju i to te osoby musimy zabezpieczyć" – zaznaczył.

Minister wyjaśniał też, jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o szczepionki już dopuszczone przez Europejską Agencję Leków i są realnie dostarczane – firm Moderna i Pfizer.

Reklama

"Domówiliśmy ostatnio z poziomu 16 mln podstawowego zamówienia, kolejne 25 mln. Nie jest więc prawdą, że nie domówiliśmy Pfizera, bo domówiliśmy. Mogliśmy domówić go więcej, ale te dostawy, które były w tej górce, były deklarowane na przełom tego roku" – powiedział Niedzielski.

Odnosząc się do szczepionek firmy Moderna, szef MZ podał, że zdecydowano o podstawowym zakupie. "Z drugiej transzy chwilowo zrezygnowaliśmy, bo również miała być dostarczana na przełomie roku" – powiedział.

Reklama

Minister wyjaśniał, że gdy doda się to, co jest zakontraktowane od Moderny i Pfizera, to jest 48 mln dawek, co oznacza możliwość zaszczepienia 24 mln osób.

Te 24 mln osób, to więcej, jak zaznaczył, niż 70 proc. dorosłej populacji Polaków, a tak definiowany jest wskaźnik mówiący o uzyskiwaniu pewnej odporności populacyjnej.

"Niemniej jednak wczoraj zadecydowaliśmy o zwiększeniu zakupu Moderny, bo pojawiła się nowa oferta ze strony firmy. Ciężar dostaw został przesunięty z czwartego kwartału na trzeci i dlatego się tym zakupem zainteresowaliśmy. Będziemy chcieli złożyć zamówienie rzędu czterech, pięciu milionów dodatkowych szczepień" – poinformował Niedzielski.

Sytuacja, jak zaznaczył, jest dynamiczna. "Mamy jeszcze kolejne, nowe szczepionki, które się pojawiają; kolejne dwie w gruncie rzeczy – jedna z nich Novavax, która ma deklarację pojawienia się od drugiego kwartału i w tym przypadku również wejdziemy w ten projekt" - przekazał szef MZ.

Minister akcentował, że "powielanie hasła, że rząd czegoś nie kupuje, nie zabezpiecza, rozumiem tylko i wyłącznie jako atak polityczny". "Powielanie sloganów, które miało miejsce przez ostatnie dwa dni, to nic innego jak narracja polityczna" – dodał.