Zarzuty wobec Macierewicza: publiczne znieważenie i pomówienie
Jak przekazała prok. Adamiak, prokuratorzy chcą zarzucić Macierewiczowi, że 11 września 2025 r. podczas obrad Sejmu transmitowanych „za pośrednictwem sejmowej strony internetowej, w trakcie publicznego wystąpienia, znieważył funkcjonariuszy publicznych - szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. dr Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców: płk Krzysztofa Duszę i płk Artura Pluto – z powodu zajmowanych przez nich stanowisk – nazywając wskazane osoby agentami rosyjskimi”.
Ponadto - jak przekazano w komunikacie rzeczniczki PG - Macierewicz miał pomówić kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego „o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi, a więc o takie postępowanie, które mogło poniżyć ich w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania niezbędnego do zajmowania stanowisk, działając tym samym na ich szkodę”.
Wypowiedzi Macierewicza w kontekście naruszenia przestrzeni powietrznej
Wypowiedzi Macierewicza padły podczas debaty nad przedstawianą w Sejmie informacją wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza na temat naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony.
Podczas tamtej debaty, w części pytań posłów do ministra obrony, głos zabrał m.in. Macierewicz. „To nie był przypadek, nie było to doraźne działanie, to był początek wojny. Otóż tę wojnę możemy wygrać, ale jeżeli szefostwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego nadal będzie się składało z agentów rosyjskich, których pan Donald Tusk mianował w 2011 r. (...)” - zapisano w sejmowym stenogramie słowa Macierewicza. Zdanie to nie zostało dokończone, gdyż - jak zaznaczono w adnotacji w stenogramie - wywołało ono „poruszenie na sali”.
Jak kontynuował Macierewicz „oni teraz znowu są szefami Służby Kontrwywiadu Wojskowego, czyli formacji, która ma największą wiedzę o armii i wie najwięcej o tym, co armia realizuje”. „A to są ludzie, którzy współpracowali z rosyjskimi służbami specjalnymi. Jak długo będzie pan ich tolerował? Jak długo będzie pan ich wspierał?” - zapisano pytanie Macierewicza w stenogramie.
Podstawą skierowania wniosku o uchylenie immunitetu Macierewiczowi - jak poinformowała rzeczniczka PG - były ustalenia dokonane w oparciu o materiał dowodowy, m.in. zeznania świadków oraz zabezpieczony stenogram z posiedzenia Sejmu, zgromadzony w postępowaniu Prokuratury Regionalnej w Warszawie.
Prokuratura podkreśla naruszenie autorytetu SKW i bezpieczeństwa państwa
„Publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwych twierdzeń o rzekomej agenturalnej współpracy kierownictwa SKW z rosyjskimi służbami specjalnymi narusza dobre imię oraz autorytet funkcjonariuszy publicznych działających w imieniu i na rzecz Państwa” - czytamy w komunikacie prok. Adamiak.
Jak zaznaczono, takie działanie „godzi również w powagę oraz wiarygodność organu odpowiedzialnego za ochronę przed zagrożeniami dla obronności Rzeczypospolitej Polskiej, a także za bezpieczeństwo i zdolności bojowe Sił Zbrojnych RP”.
W ocenie prokuratury, „bezpodstawne oskarżenia o agenturalną współpracę z Federacją Rosyjską, formułowane przez posła wobec kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, w sposób oczywisty przekroczyły granice dopuszczalnej krytyki w debacie publicznej”.
Podstawa prawna wniosku i wcześniejsze problemy Macierewicza z immunitetem
„Analiza zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego pozwala na przyjęcie, że wypowiedź Antoniego Macierewicza mogła wypełniać znamiona przestępstwa zniesławienia” - wskazała prok. Adamiak. Jak dodała, pomimo iż taki czyn „podlega co do zasady ściganiu z oskarżenia prywatnego, w realiach niniejszej sprawy prokurator uznał za zasadne objęciem go ściganiem z urzędu, kierując się interesem społecznym”.
W komunikacie przypomniano, że zgodnie z przepisami funkcjonariuszowi publicznemu ochrona przysługuje nie tylko „podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych”, lecz także z „powodu wykonywania zawodu lub stanowiska”.
Wniosek o uchylenie immunitetu Macierewiczowi w tej sprawie - sprecyzowała Adamiak - Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu we wtorek.
W grudniu zeszłego roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec Macierewicza w sprawie ujawnienia informacji niejawnych dotyczących okoliczności katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. w czasie gdy był on przewodniczącym tzw. podkomisji smoleńskiej. Macierewicz - poseł PiS i minister obrony narodowej w latach 2015-2018, przewodniczył od 2018 r. Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego - tzw. podkomisji smoleńskiej oraz był członkiem Komisji Badań Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. W tamtej sprawie Sejm uchylił posłowi immunitet w sierpniu ub.r. (PAP)
mja/ par/