Nowa ustawa pod lupą: dlaczego utrzymano 12-miesięczny rygor?
Obowiązkowe coroczne szczepienia psów przeciwko wściekliźnie znów znalazły się w centrum debaty. Jedna z fundacji zwróciła uwagę, że utrzymany w nowej ustawie wymóg może nie odpowiadać aktualnej wiedzy naukowej, według której nowoczesne szczepionki zapewniają nawet kilkuletnią ochronę. Sprawą zainteresowało się Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO, które wystąpiło o wyjaśnienia do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Chodzi o ustawę o zdrowiu zwierząt, przyjętą 21 listopada 2025 roku. Zachowano w niej obowiązek szczepienia psów przeciwko wściekliźnie w odstępach nie dłuższych niż 12 miesięcy – rozwiązanie znane już z wcześniejszych przepisów.
Podstawa prawna
Posiadacze psów są obowiązani zaszczepić psy przeciwko wściekliźnie w terminie 30 dni od dnia ukończenia przez psa 3. miesiąca życia, a następnie nie rzadziej niż co 12 miesięcy od dnia ostatniego szczepienia (art. 56 ustawy z 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt).
Nauka kontra prawo – jak długo naprawdę działa nowoczesna szczepionka?
Fundacja, która skierowała pismo do RPO, zwróciła uwagę, że takie podejście nie uwzględnia postępu w weterynarii i dostępnych dziś preparatów ochronnych. Zdaniem organizacji, skoro szczepionki mogą chronić psy nawet przez trzy lata, coroczne szczepienia powinny zostać ponownie przeanalizowane. Tym bardziej że za niewywiązanie się z obowiązku właścicielom grozi kara grzywny. Tymczasem uzasadnienie rządowego projektu ustawy w tej kwestii ogranicza się jedynie do stwierdzenia, że dotychczasowe rozwiązania zostały utrzymane.
RPO żąda wyjaśnień od resortu rolnictwa
W odpowiedzi na te wątpliwości dyrektor zespołu prawa administracyjnego i gospodarczego Biura RPO, Piotr Mierzejewski, zwrócił się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o zajęcie stanowiska. Adresatem pisma jest dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii, Wojciech Wojtyra.
Kary za brak szczepienia: czy właściciele psów są niepotrzebnie obciążani?
Na tym etapie nie ma informacji, czy ministerstwo zamierza zmienić obowiązujące regulacje. Sprawa pokazuje jednak, że nawet utrwalone i powszechnie przyjęte przepisy powinny być okresowo weryfikowane w świetle nowych ustaleń naukowych – zwłaszcza gdy generują koszty dla właścicieli psów i nie zawsze przekładają się na realne korzyści zdrowotne dla zwierząt.