34 osoby, w tym mer Bakuby i wysoki rangą wojskowy, zostało rannych dziś w zamachu na konwój w Bakubie, w prowincji Dijala - jednym z najbardziej niebezpiecznych regionów Iraku.

Do eksplozji doszło około godz. 14.00 (12.00 czasu polskiego) w centrum Bakuby, położonej w odległości 60 km na północny wschód od Bagdadu.

Mer Abdallach al-Chajali i generał Raghem Al-Omairi, szef operacji wojskowych w mieście, zostali lekko ranni - poinformował doktor Ahmad Alouane ze szpitala w Bakubie.

Potwierdził także, iż do szpitala przywieziono 32 ranne osoby - dwóch dziennikarzy miejscowej telewizji, ośmiu policjantów, sześciu członków ugrupowania Sahwa, wyspecjalizowanych w walkach z Al-Kaidą, oraz 16 cywilów.