Parafianowicz: Grillowanie wschodniej flanki NATO. O co chodzi Putinowi? [OPINIA]

Drony, Dimitrij Pieskov
W zapobieganiu niewypowiedzianej agresji poniżej progu wojny ważne są nie tylko nasze własne zdolności. To również pytanie o odpowiedź USA. Istnieje sposób na pomieszanie kalkulacji Władimira Putinadziennik.pl
10 września 2025
aktualizacja 10 września 2025

"Operacja szaszłyki" to w rosyjskiej nomenklaturze analitycznej i bezpieczniackiej grillowanie wschodniej flanki NATO za pomocą czegoś, co nie jest wojną, ale nie jest też pokojem. Celowe wysłanie w polską przestrzeń powietrzną dronów, podpalenie cystern Orlenu na Litwie czy generowanie afery szpiegowskiej z udziałem polskiego duchownego na Białorusi mieści się w tym pojęciu.

Rosji dziś nie zależy na wywołaniu wojny w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Chodzi o konfuzję. Zakłopotanie państwa, które nie wie, z czym tak naprawdę ma do czynienia. Jeśli dodamy do tego manewry wojskowe Zapad, w których siły rosyjsko-białoruskie ćwiczą zajęcie przesmyku suwalskiego, mamy pełny obraz teatru wygenerowanego przez Władimira Putina.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.