Dodatkowe zwolnienia pracowników oraz sprzedaż na złom wagonów budzą wielkie kontrowersje. Związkowcy szykują protesty. Rozważają blokady ważnych dróg.
Szczegółowy plan restrukturyzacyjny PKP Cargo ma zostać ujawniony w poniedziałek. Poznajemy już jednak część jego założeń. Po pierwsze, spółka, która w 2024 r. zanotowała 2,4 mld zł straty netto i zmniejszyła zatrudnienie z 13,5 tys. do ok. 10 tys. pracowników, chce kontynuować zwolnienia. W ciągu dwóch lat obejmą one do 2429 osób. Mają one nie dotyczyć kobiet w ciąży ani samotnych rodziców.
– Dalsze cięcia zatrudnienia są konieczne. Rynek kolejowych przewozów towarowych jest bardzo konkurencyjny, a pracownicy PKP Cargo są o wiele mniej efektywni niż w innych firmach przewozowych. W ciągu 10 lat udział przewozów PKP Cargo spadł z blisko 50 proc. do ok. 28 proc. – mówi wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak. Firma przewozi coraz mniej towarów masowych, takich jak węgiel, a równocześnie wolno przechodzi na rosnący najszybciej segment wożenia kontenerów, które można potem przeładować na statki czy ciężarówki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.