"Młodzieniec przejechał jakieś 25 metrów, zanim uderzył w Volvo zaparkowane na tym samym parkingu" - powiedział policyjny rzecznik.

Szkody wyceniono na 8 tysięcy euro.

Wcześniej nauczycielka kazała chłopcu opuścić klasę, gdyż przeszkadzał jej w prowadzeniu lekcji. Uczeń skorzystał więc z chwili jej nieuwagi, zabrał kluczyki od auta, odpalił silnik i ruszył.

Ośmiolatek tłumaczył, że chciał pojechać do domu, by się poskarżyć się matce. (PAP)

zab/

int. arch. 6994