Co najmniej trzy osoby zostały ranne w środę nad ranem na lotnisku krajowym w Bangkoku, gdzie przeciwnicy rządu zorganizowali nowy protest - poinformowała tajlandzka policja.

Według danych funkcjonariuszy w porcie lotniczym Don Muang nastąpiła eksplozja bomby. Okupacja lotniska trwa od poniedziałku.

Przedstawiciele opozycji powiedzieli, że bombę rzucono w kierunku jej zwolenników, zgromadzonych pod terminalem.

Przeciwnicy rządu prowadzą ponadto protest na lotnisku międzynarodowym, powodując poważne utrudnienia komunikacyjne.

Wcześniej w stolicy Tajlandii doszło do starć zwolenników premiera Somchaia Wongsawata z jego przeciwnikami. Obrażenia odniosło 11 ludzi.

Opozycja oskarża zaprzysiężonego 25 września na stanowisku premiera Somchaia Wongsawata, że jest sterowany przez byłego szefa rządu, a prywatnie swojego szwagra Thaksina Shinawatrę, obalonego w 2006 r. w rezultacie wojskowego zamachu stanu.

Thaksin Shinawatra został w ubiegłym miesiącu skazany przez sąd w Bangkoku na dwa lata więzienia za złamanie prawa o konflikcie interesów. Ciąży na nim kilka innych zarzutów o korupcję.