Życie Polaka nie jest zagrożone - dowiedziała się PAP w sobotę w konsulacie polskim w Lille.
Informację o napaści, potwierdzoną przez polską placówkę, podały najpierw regionalne media. Zdarzenie miało miejsce w nocy z czwartku na piątek, gdy 24-letni kierowca, przygotowując się do przeprawy promem do Wielkiej Brytanii, zauważył przy swojej ciężarówce grupę kilku osób. Według wstępnego dochodzenia policyjnego, byli to nielegalni imigranci pochodzący z Afganistanu lub Pakistanu.
Gdy kierowca chciał udaremnić przybyszom ukrycie się w jego samochodzie, doszło do bójki, a szofer został pchnięty kilka razy nożem. Na pomoc pospieszyli mu inni kierowcy obecni na miejscu, jednak sprawcom zajścia udało się uciec.
Jak poinformował PAP konsulat polski w Lille, ranny Polak przeszedł pomyślnie operację, jego życie nie jest zagrożone i za kilka dni powinien wyjść ze szpitala. Według konsulatu jest on pracownikiem firmy przewoźniczej z Tomaszowa Mazowieckiego.
Każdego dnia grupy nielegalnych imigrantów próbują za wszelką cenę, często ukryci w ciężarówkach, przedostać się z portu w Dunkierce na drugą stronę kanału La Manche.