Tusk zaznaczył, że rok temu tak wielu Polaków powiedziało "nie" rządowi Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Leppera, Romana Giertych, bo oczekiwali innego sposobu rządzenia.
"Jeżeli po roku rządów oczekiwaliście, wy, ludzie Platformy, komplementów, podziękowań, to możecie czuć zawód, ale każdy dojrzały, odpowiedzialny członek PO musi o tym pamiętać, że zarówno ten pierwszy rok jak i kolejne lata naszych rządów, to będzie praca, która nie oczekuje w finale pochwal i nagród" - powiedział premier podczas posiedzenia rady Krajowej Platformy.
"Dla PO i dla was największą nagrodą muszą być fakty, a nie opinie i komentarze opozycji" - dodał szef rządu.
Uratujemy polskie szpitale - zapewnił w sobotę premier Donald Tusk. Mówił, że uda się to, pomimo sprzeciwu opozycji i prezydenta."My polskie szpitale uratujemy.
Nawet, jeśli utrudniać nam będą pracę politycy opozycji; nawet jeśli nad tym projektem będzie wisiało złowieszcze weto prezydenta, a słyszymy o tym nieustannie; to my i tak - bo jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi - polskie szpitale uratujemy i uchronimy przed komornikami i przed upadkiem" - zapewniał premier.
Jego zdaniem, niektóre z rozwiązań trzeba będzie wprowadzić w sposób "alternatywny", bo sprzeciw opozycji i prezydenta może uniemożliwić uchwalenie ustaw (zdrowotnych) normalnym trybem. "Mamy już sposoby we współpracy z samorządem, aby ten projekt dokończyć" - powiedział.
Tusk ostro skrytykował opozycję za sprzeciw wobec rządowych propozycji reformy służby zdrowia. Jego zdaniem, ten, kto straszy Polaków prywatyzacją szpitali "drwi w żywe oczy z polskiego pacjenta". "Tak jakby dzisiaj system polskich szpitali dawał satysfakcję pacjentom, pielęgniarkom i lekarzom" - powiedział.
Rok sukcesów Polski na arenie międzynarodowej
Miniony rok, to czas poważnych sukcesów Polski na arenie europejskiej i światowej, a byliśmy o krok od poważnego problemu: skłócenia Polski z głównymi aktorami sceny międzynarodowej - mówił premier Donald Tusk.
Ocenił też, że obecnie "stan dobrej współpracy, w którym Polska jest szanowana, wydaje się normą". "Dzisiaj większość naszych obywateli myśli sobie: "tak jest, o czym tu właściwie gadać, wszystko jest w porządku"" - powiedział premier.
Szef rządu zaznaczył, że obecnie - po kryzysie gruzińskim mamy trudną sytuację w relacjach UE-Rosja. Z drugiej strony - mówił - mamy wielkiego sąsiada, Niemcy, "od którego w dużym stopniu zależny jest np. nasz eksport".
Mamy też - wyliczał - "gigantyczną grę o miliardy euro i o pieniądze naszych obywateli w Brukseli - m.in. pakiet energetyczno- klimatyczny", ale także kryzys finansowy, którego nie pokona każdy kraj z osobna, tylko współdziałanie i wzajemna solidarność na arenie międzynarodowej.
"I wyobraźcie sobie Państwo teraz sytuację, w której to poprzednicy dzierżą całą władzę i mają Polskę dobrze, mocno sytuować pomiędzy Rosją, Niemcami, w Brukseli, w relacjach z USA i np. z Francją - dziś naszym rzetelenym sojusznikiem w wielu sprawach" - mówił premier.
Wzywał do wyobrażenia sobie sytuacji, w której PO nie wygrywa wyborów i "nie prowadzi tej bardzo konsekwentnej i kompetentnej polityki zagranicznej" a na miejscu koalicji PO-PSL są poprzednicy - koalicja PiS-Samoobrona-LPR.
"Koalicja antyeuropejska, z fobiami i - powiem twardo - niekompetentna w tych sprawach, które wymagają naprawdę bardzo poważnej, rzetelnej roboty we współpracy z partnerami" - dodał.
Premier oświadczył, że los Polski zależy od tego na ile "umiejętnie, mądrze, solidarnie i w sposób, który buduje sympatię wokół Polski", będziemy budować pozycję naszego kraju.
Wojna wewnętrzna musi się skończyć
W polityce międzynarodowej nie może być miejsca na wojnę wewnętrzną; wojna wewnętrzna musi się skończyć jeśli Polska ma wygrać ważne dla wszystkich Polaków potyczki zewnętrzne - oświadczył Donald Tusk.
"To naprawdę musi się skończyć" - powiedział szef rządu podczas sobotniego posiedzenia Rady Krajowej PO.
Nieco wcześniej premier mówił, że po pierwszym roku działania rządu PO-PSL mamy prawo do satysfakcji, w kwestii budowania pozycji Polski. "A ta satysfakcja nie jest prosta, bo dziś także są instytucje władzy państwowej, które nie ułatwiają tego zadania" - stwierdził Tusk.
"Z tego miejsca chcę spytać: jak mamy wygrać dla Polski bezpieczeństwo w czasach kryzysu, jak mamy budować wokół naszych interesów sojusz w wymiarze europejskim i globalnym, jeśli ktoś w Polsce czasami wpada na pomysł, aby skłócić Warszawę nie tylko z Moskwą, nie tylko z Berlinem, nie tylko z Brukselą, ale nawet z Paryżem" - mówił premier.
Zapewnił, też że ekipa rządowa będzie "w sposób bardzo stanowczy i bardzo konsekwentny bronić polskiego interesu narodowego".
"A obrona polskiego interesu narodowego wymagać będzie od nas - i sprostamy temu zadaniu - mądrej, kompetentnej współpracy z największymi tego świata. Bo Polska też jest jednym z największych tego świata" - powiedział szef rządu.
Podkreślił jednak, że w budowaniu międzynarodowej pozycji Polski potrzebna jest mądra współpraca wszystkich podstawowych sił w kraju.
Zaapelował do Polaków, "którym najbardziej zależy na stabilności i bezpieczeństwie", aby pomogli jego rządowi, pomogli PO i PSL "skłonić wszystkich partnerów do mądrej, solidarnej współpracy".
Nasze plany odpowiedzialnie mierzymy na cztery lata
Nasze plany odpowiedzialnie mierzymy na cztery lata, ale już teraz mamy osiągnięcia, które innym rządom zajęły całą kadencję, a i tak nie osiągnęły sukcesu - mówił w sobotę premier Donald Tusk na posiedzeniu Rady Krajowej PO.
Budżet na 2009 r. nazwał budżetem "maksymalnej odpowiedzialności. Podkreślił, że zmniejszy się deficyt budżetowy. Zaznaczył, że w czasach światowego kryzysu finansowego jego ekipa zdecydowała się obniżyć podatki od dochodów osobistych 18 i 32 proc.
Jak podkreślił premier, ograniczono emerytury pomostowe "biorąc odpowiedzialność za wszystkich emerytów". "Emerytury mają być godne, a nie dziadowskie" - oświadczył. "Jesteśmy i będziemy ludźmi dialogu. Rozmawialiśmy długie miesiące, (...) ale jak decyzja zapada, będziemy twardzi i zdecydowani" - zapowiedział szef rządu.
Do osiągnięć swojego gabinetu zaliczył też pakiet aktywizacyjny dla ludzi powyżej 50 roku życia, aby przedsiębiorcom "nie przychodził za łatwo do głowy pomysł, aby zwolnić starszego człowieka". Wezwał związki zawodowe do pracy nad tym projektem.
Tusk zaznaczył, że jego rząd walczy o płace dla nauczycieli, zapowiedział, że podwyżki będą kontynuowane przez kolejne lata. Podkreślił, że myśli również o nauczycielach w wieku przedemerytalnym.
Premier poinformował też, że rząd pracuje nad cywilizacyjnym projektem, który uchroni polskie dzieci przed przemocą w rodzinie. "Kiedy trzeba było powiedzieć twarde +nie+ zagrożeniom wynikającym z opresji, przemocy, zbrodni, to potrafiliśmy podjąć decyzje najbardziej radykalne i nie wycofamy się z tych decyzji. Polskie dzieci będą w Polsce bezpieczne" - zapowiedział.