Partia Razem: Czas na UE obywateli i bezpieczeństwa socjalnego

Adrian Zandberg, historyk, doktor nauk humanistycznych, współzałożyciel i członek zarządu krajowego Partii Razem
Adrian Zandberg, historyk, doktor nauk humanistycznych, współzałożyciel i członek zarządu krajowego Partii RazemDGP / Wojciech Górski
24 czerwca 2016

Czas na UE obywateli, bezpieczeństwa socjalnego, dobrych miejsc pracy, Unię, która nie zostawia nikogo za burtą; UE będzie socjalna, demokratyczna i solidarna - albo nie będzie jej wcale - głosi oświadczenie Partii Razem wydane w związku z decyzją Wielkiej Brytanii o Brexicie.

"Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej. Skończyło się udawanie, że Europa przetrwa, bo musi. Nie musi i nie przetrwa, jeśli pozostanie Europą narodowych egoizmów, rosnących nierówności, aroganckich władz i banksterskich elit" - głosi oświadczenie Partii Razem przekazane w piątek PAP.

Podkreślono w nim, że integracja europejska przyniosła kilkadziesiąt lat pokoju, ale "dziś powrót do wojen w Europie nie jest już niewyobrażalny". "Europa nacjonalizmów, to droga na skraj przepaści, w nowe lata 30." - przestrzega Partia Razem.

Według tego ugrupowania "z szowinizmem i nacjonalizmami wygrać może tylko nadzieja" na "nowy, wielki projekt europejski, który przyniesie ludziom prawdziwą poprawę codziennego życia".

Ten projekt to "Europa demokratyczna i socjalna, Europa, która nie rzuca swoich obywateli na pożarcie wielkiemu biznesowi, w której o najważniejszych sprawach decydują ludzie, a nie oderwane od rzeczywistości elity i technokraci".

"Unia Europejska jako kartel biznesu i rynków finansowych właśnie upadła. Już widać, że Europą nie da się zarządzać jak korporacją. Czas na Unię obywatelek i obywateli, Unię bezpieczeństwa socjalnego, Unię dobrych miejsc pracy, Unię, która nie zostawia nikogo za burtą. Czas na unijne związki zawodowe, unijną godzinową płacę minimalną, unijną politykę społeczną. Na realną strategię wyrównywania płac między krajami i europejski program tworzenia miejsc pracy" - głosi oświadczenie Partii Razem.

Czwartkowe referendum rozstrzygnęło o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. Według podanych w piątek ostatecznych wyników, 51,9 proc. Brytyjczyków, którzy wzięli udział w referendum, opowiedziało się za opuszczeniem UE przez ich kraj.

Po ogłoszeniu ostatecznych wyników referendum premier Wielkiej Brytanii David Cameron oświadczył, że do października poda się do dymisji. Dodał, że negocjacje z UE w sprawie Brexitu powinny się rozpocząć pod rządami nowego premiera.

Unia Europejska składająca się z 27 państw członkowskich będzie trwać - zadeklarowali we wspólnym oświadczaniu liderzy unijnych instytucji i holenderskiej prezydencji w reakcji na decyzję obywateli Wielkiej Brytanii o wyjściu z UE. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, szef Rady Europejskiej Donald Tusk, szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz oraz premier Holandii Mark Rutte napisali, że żałują decyzji Wielkiej Brytanii, ale ją szanują. Zapewnili, że będą "mocno trwać i utrzymywać podstawowe wartości UE dotyczące wspierania pokoju i dobrobytu obywateli". (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.