* * *
Premier Donald Tusk będzie dziś przebywał na Lubelszczyźnie. W Puławach odwiedzi Państwowy Instytut Weterynaryjny i spotka się z jego pracownikami, a w Poniatowej otworzy kompleks sportowy wybudowany w ramach programu "Moje boisko - Orlik 2012".
Poniatowskie centrum sportowe "Orlik", jedno z pierwszych na Lubelszczyźnie, powstało w ciągu trzech miesięcy. Można tu grać w piłkę nożną, piłkę ręczną, koszykówkę, siatkówkę i tenisa ziemnego; są kontenerowe szatnie i natryski. Kompleks kosztował blisko półtora miliona zł, w tym 666 tys. zł wyłożył samorząd wojewódzki i budżet państwa, a prawie 830 tys. zł wygospodarowała gmina.
kop/ la/
* * *
Dziś zbiera się prezydium Komisji Trójstronnej do spraw Społeczno- Gospodarczych. W spotkaniu ma wziąć udział premier Donald Tusk. W komisji stronę związkową reprezentują "Solidarność", OPZZ i Forum Związków Zawodowych. W pracach komisji nie uczestniczy związek Sierpień'80, którego działacze okupują biuro poselskie Tuska.
Sierpień'80 sprzeciwia się rządowej propozycji reform systemu emerytalnego i służby zdrowia, polityce wobec stoczni i rybołówstwa, chce też podniesienia płacy minimalnej. Przewodniczący OPZZ Jan Guz zadeklarował w czwartek poparcie postulatów dotyczących zabezpieczenia emerytalnego i zdrowotnego. "To, co było do uzgodnienia na dzień dzisiejszy, zostało uzgodnione, reszta będzie się decydować w dniu jutrzejszym, w zależności od wyniku spotkania trzech central związkowych w komisji trójstronnej" - mówił w czwartek przewodniczący Sierpnia'80 Bogusław Ziętek.
Związkowcy zapowiadają, że będą nocować w biurze do czasu, gdy ż premier zechce z nimi rozmawiać. Szef doradców premiera Michał Boni powiedział, że spotkanie z premierem nie wydaje się możliwe. Wyraził gotowość rządu do rozmów z tym związkiem w Centrum Dialog. Sierpień'80 odrzuca tę propozycję. Ziętek zapowiedział, że jeśli okupacja biura będzie się przedłużać, związek zaapeluje do innych central o ogłoszenie strajku powszechnego.
Komisja Trójstronna na ostatnich swoich posiedzeniach zajmowała się emeryturami pomostowymi, przepisami o reprezentatywności związków zawodowych i o sporach zbiorowych.
brw/ bno/
* * *
Przed Sądem Okręgowym w Sieradzu ma dziś zapaść wyrok w procesie b. strażnika więziennego Damiana Ciołka, który w ub. roku zabił trzech policjantów.
Prokuratura, podobnie jak oskarżyciele posiłkowi, domagają się dla niego kary dożywotniego więzienia z ograniczeniem możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia dopiero po 45 latach. Obrona wnosi o nadzwyczajne złagodzenie kary oraz uniewinnienie od zarzutu usiłowania zabójstwa policyjnych negocjatorów i antyterrorystów.
Do tragedii doszło w marcu ub. roku w sieradzkim Zakładzie Karnym, gdy trzech policjantów z sekcji do walki z przestępczością samochodową łódzkiej komendy wojewódzkiej przyjechało do więzienia po aresztanta, aby go zabrać na przesłuchanie do prokuratury. Strażnik stojący na wieżyczce przy głównej bramie więzienia bez powodu ostrzelał pojazd z kałasznikowa. W wyniku odniesionych ran na miejscu zginęli dwaj policjanci; trzeci - ciężko ranny - zmarł w szpitalu. Ranny aresztant także trafił do szpitala.
Ciołek został oskarżony o zabójstwo trzech policjantów, usiłowanie zabójstwa aresztanta oraz usiłowanie zabójstwa policyjnych negocjatorów i antyterrorystów.
jaw/
* * *
Przed Sądem Okręgowym w Gliwicach powinien się dziś rozpocząć proces w sprawie katastrofy w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej. Dwa lata temu w wybuchu metanu i pyłu węglowego zginęło tam 23 górników. Była to największa tragedia w polskim górnictwie od blisko 30 lat. Do katastrofy doszło podczas likwidowania ściany wydobywczej 1030 m pod ziemią. Z powodu zaniechania profilaktyki przeciw zagrożeniom naturalnym, po zapaleniu i wybuchu metanu w wyrobisku wybuchł pył węglowy, czyniąc największe spustoszenie i zabijając większość ofiar tragedii.
Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zamknęła śledztwo w tej sprawie w czerwcu tego roku. Aktem oskarżenia objętych zostało 27 osób, dziewięć z nich wniosło o możliwość dobrowolnego poddania się karze. Ich sprawy sąd wyłączył do odrębnego rozpoznania. Jeszcze przed otwarciem przewodu sądowego sąd zajmie się powództwami cywilnymi, złożonymi przez rodziny ofiar. Według nieoficjalnych informacji, większość pozwów została źle skonstruowana, bo ich autorzy domagają się odszkodowań od Kompanii Węglowej zamiast od oskarżonych. Dopiero po rozpoznaniu wniosków prokurator będzie mógł rozpocząć odczytywanie aktu oskarżenia, liczącego wraz z uzasadnieniem około 200 stron.
Jak ustaliły prokuratura i nadzór górniczy, kierujący kopalnią przyzwalali w niej na łamanie przepisów i zasad sztuki górniczej. Najpoważniejsze zarzuty ciążą na głównym inżynierze wentylacji kopalni i kierowniku jej działu wentylacji Marku Z. oraz b. dyrektorze "Halemby" Kazimierzu D. Obaj odpowiedzą m.in. za sprowadzenie katastrofy, która skutkowała śmiercią górników, za co grozi do 12 lat więzienia. Zarzuty stawiane pozostałym oskarżonym dotyczą m.in. narażenia górników na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu oraz niedopełnienia przepisów bezpieczeństwa i fałszowania dokumentów. O te przestępstwa podejrzani są zarówno pracownicy "Halemby", jak i firmy Mard, która na zlecenie kopalni wykonywała prace pod ziemią.
kon/