Do kościoła najczęściej chodzą kobiety z Podkarpacia, najgorzej żyje się w Kielcach i Łodzi
ikona lupy />
Religijność Polaków / Dziennik Gazeta Prawna
Dziś zostanie zaprezentowana w całości Diagnoza Społeczna 2015. Pierwsze wyniki pokazujące, że Polacy są coraz bogatsi i szczęśliwsi, opisywaliśmy kilka tygodni temu. Autorzy raportu, który jest publikowany po raz ósmy, odpowiadają na pytanie: jacy jesteśmy, jak żyjemy, w jakiej jesteśmy kondycji materialnej, życiowej i osobistej. Obok głównych wniosków pokazujących poprawę naszego dobrostanu badanie przynosi zaskakujące obserwacje.
Komu się żyje najlepiej
Województwami o najwyższej jakości życia były w roku 2015 małopolskie, pomorskie i wielkopolskie. Najgorzej się żyło mieszkańcom świętokrzyskiego, łódzkiego i zachodniopomorskiego. W przekroju największych miast najlepiej żyje się mieszkańcom Poznania, Zielonej Góry i Krakowa, a najgorzej mieszkańcom Kielc, Opola i Rudy Śląskiej. Jakość życia to wypadkowa różnych czynników – nie ma tu jednoznacznych wytycznych. W jednych regionach żyje się spokojniej, mieszkańcy mają mniej stresu, ale jest biedniej. W innych życie jest na wyższym poziomie, jeżeli chodzi o bogactwo, mieszkańcy mają lepszy dostęp do internetu i częściej korzystają z dóbr cywilizacyjnych, ale są bardziej zestresowani. Zawsze jest coś za coś – tłumaczy prof. Janusz Czapiński, współautor badania.
Religijność
Badania potwierdzają obiegowe opinie: w grupie najbardziej religijnych znajdują się przede wszystkim kobiety i osoby po 60. roku życia. W sumie w 2015 r. 42,7 proc. dorosłych deklarowało systematyczny udział w nabożeństwach, czyli o 1 pkt proc. więcej niż w 2013, ale o 13 pkt proc. mniej niż w 1992 r. Jednak widać spore różnice regionalne: na Podkarpaciu tylko 11 proc. mieszkańców w ogóle nie chodzi do kościoła, a prawie 75 proc. jest na nabożeństwie przynajmniej cztery razy w miesiącu. Na drugim biegunie znajduje się zachodniopomorskie, gdzie aż 50 proc. w ogóle nie chodzi do kościoła. A tylko jedna trzecia mieszkańców tego województwa chodzi do niego co tydzień. Im bardziej ktoś jest religijny, tym mniejszy odczuwa w życiu stres.
Aspiracje naukowe
Aspiracje, by dzieci otrzymały dyplom szkoły wyższej, ma 73 proc. rodziców. Tylko dla 13 proc. wystarczy, by dzieci ukończyły technikum. Jednak znów podział na regiony jest widoczny. Na rozwoju dzieci najbardziej zależało osobom, które same mają wyższe wykształcenie, prowadzącym własny biznes oraz małżeństwom z jednym lub dwójką dzieci. Najmniejsze ambicje mają rodziny wielodzietne, niepełne oraz mieszkańcy wsi. Tutaj też się rysuje podział regionalny: najambitniejsze rodziny mieszkają w świętokrzyskim, podlaskim i na Mazowszu. Najmniejsze aspiracje zostały odnotowane w województwie warmińsko-mazurskim.
Telewidzowie
Rośnie odsetek Polaków, którzy w ogóle nie oglądają telewizji. Jeszcze dekadę temu dotyczyło to 2,6 proc. Teraz taką postawę deklaruje ponad 5 proc. osób. Jednak odsetek najtwardszych telewidzów pozostaje od lat na podobnym poziomie: ponad 3 godziny dziennie ogląda ponad 30 proc. osób. Jednak analiza międzynarodowa pokazuje, że Polacy nie należą raczej do społeczeństw „telewizyjnych”.
Kto najczęściej ogląda? Z badań by wynikało, że małżeństwo i wyższe wykształcenie chronią przed telewizją. Najwięcej siedzą przed TV ludzie wolnego stanu, a także częściej robią to mężczyźni. Wśród kobiet jest o 7,5 proc. mniej „twardych” telewidzów niż wśród mężczyzn. Więcej jest też zapalonych telewidzów wśród bezrobotnych i innych biernych zawodowo oraz rencistów i emerytów, a także wśród pracowników sektora prywatnego.