W przemówieniu w Izbie Deputowanych szef dyplomacji powiedział, że od francuskiego przewodnictwa w Unii Europejskiej Włochy oczekują do grudnia, jak to ujął, "mapy drogowej", by dowiedzieć się, kiedy dokument mógłby wejść w życie, a zarazem precyzyjnej drogi postępowania, by "nie dopuścić do rozwiązania najprostszego, a zarazem najbardziej katastrofalnego, czyli do przełożenia przyjęcia Traktatu" do kolejnych - po przyszłorocznych - wyborów europejskich.

Lepiej - zdaniem szefa MSZ - ostatecznie aprobować Traktat w połowie następnej kadencji Parlamentu Europejskiego.

"Irlandia nie jest gotowa zaoferować nam rozwiązanie" - oświadczył Frattini, przypominając, że obywatele tego kraju odrzucili Traktat w referendum i od tamtego czasu nic się nie zmieniło.

Według Frattiniego wskazanie planów odnośnie do Traktatu na najbliższą przyszłość jest konieczne, by kampania przed przyszłorocznymi wyborami do Parlamentu Europejskiego "nie odbywała się w ciemno".

Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ mc/