Brytyjskie muzea mogą zacząć pobierać opłaty za wstęp

30 sierpnia 2015

Największe brytyjskie muzea mogą wkrótce zostać zmuszone do pobierania opłat za wstęp. Powodem są rygorystyczne cięcia budżetowe wprowadzane przez rząd by zlikwidować zadłużenie skarbu państwa.

 Galerie Narodowa i Tate, Muzea Brytyjskie, Victorii i Alberta, czy Muzeum Morza i Obserwatorium Astronomiczne w Greenwich - to tylko najbardziej znane instytucje w Londynie, które nie pobierają opłat od zwiedzających. Ale trzy wielkie muzea w Londynie - Nauki, Wojny i Historii Naturalnej - wystosowały wspólnie list do kanclerza skarbu, George'a Osborne'a z żądaniem utrzymania grantów na dotychczasowym poziomie. W przeciwnym razie będą zmuszone sprzedawać przy wejściu bilety, tak jak muzea prywatne. Darmowe muzea bywają i w innych krajach Europy, ale nigdzie nie ma ich aż tylu i tej klasy co kolekcje brytyjskie.

Już raz, w latach 80., konserwatyści pod wodzą premier Thatcher zmusili część muzeów do wprowadzenia opłat. Ale w 2001 roku przywróciły one wstęp bez biletu. Teraz polityka oszczędności może to zmienić. Muzea zastanawiają się zresztą same nad tym, czy subsydiować zagranicznych turystów, którzy w Londynie stanowią ponad 60% zwiedzających. Niektóre, jak Muzeum Brytyjskie, czy Wiktorii i Alberta, wprowadziły też dobrowolne opłaty za wstęp.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.