Parafianowicz: Imigranci obnażyli powolność NATO i Unii

Zbigniew Parafianowicz
Zbigniew ParafianowiczDGP / Bartłomiej Molga
13 sierpnia 2015

Z symulacji Komisji Europejskiej dowiedzieliśmy się, ile z unijnej kasy do 2020 r. przeznaczymy na pomoc dla imigrantów z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. To suma 2,4 mld euro rozpisana na 23 programy. Polsce przypadnie około 70 mln euro. Po kilku miesiącach debat, co najmniej trzech szczytach poświęconych problemom południowych granic UE i śmierci (w samym 2014 r.) ponad 3200 osób, które szturmowały Europę – wypracowano zarys tego, jak opanować kryzys imigrancki.

Warto wyciągnąć wnioski z tego, co dzieje się na południu Unii. Obserwować proces podejmowania decyzji w ramach Wspólnoty i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Mimo dobrych chęci i realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa południowej flanki obydwu organizacji nie udało się podjąć spójnej walki z biznesem przemytniczym w Afryce Północnej. Nie udało się też przeforsować skutecznego planu humanitarnego dla uciekinierów z subsaharyjskich satrapii i bliskowschodnich państw pogrążonych w wojnach (do tej pory, jak podaje ONZ, dotarło do Europy 250 tys. imigrantów).

Niekontrolowany napływ imigrantów i działanie gangów przemytniczych są zagrożeniem hybrydowym. Czymś, czego nie przewidziano w dokumentach ustanawiających Sojusz Północnoatlantycki i UE. Analizując to zagrożenie, można założyć, że podobna powolność w podejmowaniu decyzji zostanie powtórzona, jeśli pojawi się ono na wschodniej flance NATO i Unii.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png