Wyznaczenie osoby z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego na szefową kancelarii Andrzeja Dudy pozwala zadać pytanie o zakres wolności wyborów nowego prezydenta - uważa dr Jacek Oleksiejuk z Uczelni Łazarskiego. Prezydent zaprezentował skład nowej kancelarii.
Reklama

W przypadku szefowej kancelarii Małgorzaty Sadurskiej można zastanawiać się, czy na wyborze zaważyło że jest ona osobą z otoczenia prezydenta, czy Jarosława Kaczyńskiego, ale przeważają opinie że bliżej jej do prezesa Prawa i Sprawiedliwości - mówi politolog. Szef kancelarii to ważna osoba, która ustala kto, kiedy i gdzie może spotkać się z prezydentem, a wybranie na to stanowisko osoby bliskiej prezesowi partii sugeruje, że Andrzej Duda zdecydował się uszanować wpływy Kaczyńskiego - ocenia ekspert.

Paweł Soloch, który objął funkcję szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego to - według słów Jacka Oleksiejuka - osoba, która dobrze zna się na powierzonych mu sprawach - pracował m.in. w MSZ i MFW, zajmował się też problematyką bezpieczeństwa, a o objęciu przez niego funkcji pozytywnie wypowiadał się też były już szef BBN.

Politolog zwraca także uwagę, że ważną osobą będzie też Adam Kwiatkowski, który będzie nadzorował prace Biura ds. kontaktów z Polakami za granicą. Odzew polonii na prawicowego polityka był w wyborach prezydenckich pozytywny, a decyzja Dudy jest sygnałem przed wyborami parlamentarnymi: to pokazanie jak bliska prezydentowi i jego partii jest polonia, co według Oleksiejuka jest jednocześnie sygnałem szczerym.

Andrzej Duda powołał Małgorzatę Sadurską na szefa Kancelarii Prezydenta, a Pawła Solocha na szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Adam Kwiatkowski został wyznaczony na szefa gabinetu prezydenta RP. Andrzej Duda na stanowiska sekretarzy stanu powołał Macieja Łopińskiego, Krzysztofa Szczerskiego, na stanowiska prezydenckich wiceministrów - Wojciecha Kolarskiego, Annę Surówkę-Pasek. W Kancelarii Prezydenta będzie także nowe stanowisko: Dyrektora Generalnego. Andrzej Duda powołał na to stanowisko Grażynę Ignaczak-Bandych.