Korupcja jest w Brukseli, w rządach krajów Unii też [SONDAŻ]

Flagi UE i Polski
Flagi UE i PolskiShutterstock
22 maja 2023

Prawie 70 proc. respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że korupcja jest rozpowszechniona w instytucjach unijnych. Przeciwnego zdania jest co piąty. To wynik sondażu, w którym przepytano po 1000 dorosłych osób w ośmiu krajach: w Austrii, Belgii, we Francji, w Niemczech, Grecji, we Włoszech, w Polsce i Hiszpanii. Badanie przeprowadziła pracownia IBRiS w kwietniu br. 

Takie oceny mogą być efektem m.in. afery korupcyjnej w Parlamencie Europejskim z początku roku. Europoseł Marc Tarabella i była wiceprzewodnicząca PE Eva Kaili trafili wówczas do aresztu, a oskarżano ich o udział w organizacji przestępczej, korupcję i pranie pieniędzy w ramach dochodzenia w sprawie domniemanego nielegalnego lobbingu prowadzonego przez Katar i Maroko, które chciały wpływać na proces decyzyjny UE. Jeśli chodzi o Polskę, to wskazań na to, że korupcja w UE jest zjawiskiem powszechnym, było 58 proc. To sporo mniej niż np. w Niemczech i Grecji (ponad 77 proc.).

Ciekawa jest także odpowiedź na pytanie, na jakim poziomie władzy publicznej występuje najwięcej korupcji. W tym badaniu widać podział – obywatele krajów unijnego rdzenia: Belgii, Niemiec, Francji, ale także Austrii uważają, że najwięcej korupcji jest na poziomie unijnym. Tak twierdzi od 44 proc. do 54 proc. respondentów z tych państw. Tymczasem zdaniem Polaków, Hiszpanów, Włochów i Greków najwięcej korupcji jest na poziomie rządu krajowego – od 41 proc. do 55 proc. wskazań (w przypadku Polski 41 proc. wskazań na rząd, a 27 proc. na UE). 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.