Brytyjski premier David Cameron spędził wczoraj swój pierwszy wieczór w Waszyngtonie jako gość prezydenta Baraka Obamy na uroczystej kolacji w Białym Domu, a dziś obaj będą kontynuowali rozmowy.

Pierwszym przystankiem Camerona w Waszyngtonie był jednak Bank Światowy.

Prezes banku, Christine Lagarde ostrzega wprawdzie przed trudnościami w odbudowie globalnej gospodarki, ale chwali na tym tle Wielką Brytanię. "Niewątpliwie w Zjednoczonym Królestwie jest obiecująca ciągła poprawa" - mówiła.

Barack Obama i David Cameron zapowiadali już wczoraj we wspólnym artykule w londyńskim "Timesie", że "zasobny Zachód pokona terroryzm".

Rozmowy będą więc dotyczyły między innymi pobudzenia zachodniej prosperity. "Obaj stoimy przed wielkimi wyzwaniami dla bezpieczeństwa, jak pokonanie recesji, uporanie się z terroryzmem, konflikt rosyjsko-ukraiński. To są dzwonki alarmowe i musimy na nie reagować" - powiedział premier Cameron BBC po wylądowaniu w Waszyngtonie.

Dziś brytyjski premier i prezydent Stanów Zjednoczonych będą rozmawiać również o zagrożeniach informatycznych, jakie ujawniły niedawne ataki hackerskie na koncern Sony i na Pentagon. Według doniesień, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania planują podjąć wspólne "manewry cybernetyczne" mające sprawdzić skuteczność reakcji na taki atak.