Niedawna wizyta Baracka Obamy w Pekinie przyniosła ważne, praktyczne wyniki w zakresie ułatwiania i usprawniania kontaktów pomiędzy mieszkańcami obu wielkich mocarstw. Młodzi Chińczycy studiujący bądź zamierzający studiować na amerykańskich uniwersytetach będą otrzymywać wizy nie na rok, lecz na pięć lat, a turyści i biznesmeni – na lat dziesięć.
W roku ubiegłym Piękny Kraj (jak Chińczycy w swoim języku nazywają Stany Zjednoczone) odwiedziło ponad dwa miliony chińskich turystów, którzy w trakcie pobytu wydali łącznie około 21 mld dol. Ułatwienia wizowe zapewne spowodują, że w przyszłości te liczby będą znacznie wyższe. W tym kontekście warto przypomnieć, że pierwszym dokumentem, który umożliwił emigrację Chińczyków do USA, był traktat amerykańsko-chiński z 1868 r. W latach następnych tysiące robotników chińskich pracowało przy budowie linii kolejowych w Stanach Zjednoczonych. Wspomniany traktat w imieniu Chin podpisał... amerykański dyplomata Anson Burlingame, który z upoważnienia ówczesnego rządu chińskiego prowadził negocjacje z obcymi państwami. Burlingame zdobył to niezwykłe zaufanie władz chińskich, będąc przez kilka lat posłem amerykańskim w Pekinie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.