Bratanki: jankes i Chińczyk

Chiny
ChinyShutterStock
26 listopada 2014

Niedawna wizyta Baracka Obamy w Pekinie przyniosła ważne, praktyczne wyniki w zakresie ułatwiania i usprawniania kontaktów pomiędzy mieszkańcami obu wielkich mocarstw. Młodzi Chińczycy studiujący bądź zamierzający studiować na amerykańskich uniwersytetach będą otrzymywać wizy nie na rok, lecz na pięć lat, a turyści i biznesmeni – na lat dziesięć.

2002594-span.jpg
Andrzej Wilk nauczyciel akademicki

W roku ubiegłym Piękny Kraj (jak Chińczycy w swoim języku nazywają Stany Zjednoczone) odwiedziło ponad dwa miliony chińskich turystów, którzy w trakcie pobytu wydali łącznie około 21 mld dol. Ułatwienia wizowe zapewne spowodują, że w przyszłości te liczby będą znacznie wyższe. W tym kontekście warto przypomnieć, że pierwszym dokumentem, który umożliwił emigrację Chińczyków do USA, był traktat amerykańsko-chiński z 1868 r. W latach następnych tysiące robotników chińskich pracowało przy budowie linii kolejowych w Stanach Zjednoczonych. Wspomniany traktat w imieniu Chin podpisał... amerykański dyplomata Anson Burlingame, który z upoważnienia ówczesnego rządu chińskiego prowadził negocjacje z obcymi państwami. Burlingame zdobył to niezwykłe zaufanie władz chińskich, będąc przez kilka lat posłem amerykańskim w Pekinie.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.