Odniósł się w ten sposób do opanowania znacznych terenów północnego Iraku przez dżihadystów.
Jak mówił, "międzynarodowa koalicja jest sercem globalnej strategii" USA. Zapewnił, że w najbliższych dniach porozumienie będzie pogłębiane. To - jak powiedział - "jest walka, którą Irakijczycy muszą wygrać, ale także reszta świata musi z niej wyjść zwycięsko".
Jutro w Arabii Saudyjskiej odbędą się rozmowy między Kerrym a jego odpowiednikami z Turcji i 10 państw arabskich. Na rozmowy w Dżuddzie nie zaproszono władz Syrii, której państwowość jest zagrożona przez działania dżihadystów, oraz Iranu. Wszystko po to, by nie zrazić sunnitów, popierających rebeliantów. Kerry chce zbudować jak najszerszą koalicję do starcia z Państwem Islamskim, "osłabienia go, a docelowo pokonania".
8 sierpnia Amerykanie rozpoczęli naloty w Iraku na pozycję dżihadystów.