Ukraińskie władze zdają sobie sprawę, że jeśli Rosja rozpocznie wojnę, a Kijów pozostanie bez sojuszników, będzie dramat. Na razie wygląda to na początek wieloletniej zimnej wojny. Na pytania DGP w Kijowie odpowiedział Rusłan Koszułynski, wiceprzewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy
Jest jeszcze szansa na utrzymanie Krymu?
Chińskie zasady prowadzenia wojny mówią, że wygrać można tylko wtedy, gdy zna się siłę swoją i siłę swojego przeciwnika. Obecnej władzy jest bardzo trudno, jednocześnie chcemy budować nowe państwo i się bronić. Po tygodniu już wiemy, ile mamy czołgów, samolotów czy zapasów. Przy tym wojna to przede wszystkim pieniądze: na broń, wyżywienie itp. Wiemy też wszystko o swoim przeciwniku: to kraj, który wydaje olbrzymie pieniądze na armię, a przy tym ma doświadczenie działań bojowych od Afganistanu po Czeczenię. W tym wypadku wygra najwytrwalszy. Widzimy, jak bardzo się spieszą Rosjanie. Dwukrotnie przesuwali referendum na wcześniej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.