Do Senatu nie weszli spadochroniarze i skandaliści

Do Senatu nie weszli spadochroniarze i skandaliści
DGP
11 października 2011

Pierwszy test jednomandatowych okręgów w wyborach do Senatu pokazał, że tędy prowadzi droga do poprawy jakości polityki. W izbie wyższej nie ma osób przypadkowych, bo aby wygrać, trzeba było zdobyć kilkadziesiąt tysięcy głosów.

W Senacie PO wzięła prawie 64 mandaty, PiS – 31, PSL – 2, Obywatele do Senatu – 1. W izbie wyższej znajdzie się także dwóch kandydatów niezależnych – Włodzimierz Cimoszewicz i Kazimierz Kutz.

Wielkim przegranym wyborów jest Zbigniew Romaszewski z PiS, który po 22 latach stracił miejsce w Senacie. Przegrał z popieranym przez Platformę Markiem Borowskim, który uzyskał ponad 104 tys. głosów. W Warszawie PO wzięła zresztą całą pulę, osiągając imponujący wynik. Jej kandydaci albo przekroczyli 100 tys. głosów, albo prawie osiągnęli ten poziom. Tu padł zresztą rekord krajowy – Barbara Borys-Damięcka uzyskała poparcie ponad 178 tys. wyborców.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.