Waldy Dzikowski o 10-leciu Platformy Obywatelskiej i swoim członkostwie

"Pierwszy telefon do mnie wykonał Maciej Płażyński, prosił mnie - także w imieniu dwóch pozostałych tenorów, abym zajął się konstruowaniem Platformy w dawnym województwie poznańskim. Wstąpiłem do PO ze względów czysto ideowych - bardzo mi odpowiadał charakter ruchu, później partii, która jest bliżej obywatela. Uważałem, że Platforma ma szansę odegrać bardzo znaczną rolę w polskiej polityce. Wcześniej byłem w Unii Wolności, jeszcze wcześniej w KLD. Na zjeździe Unii Wolności poparłem Donalda Tuska (w konfrontacji z Bronisławem Geremkiem), wtedy podjąłem decyzję polityczną.

Nie żałuję jej. Była może trudna, ryzykowna, ale z perspektywy czasu na wskroś słuszna. Dzisiaj realizuję się w Platformie, jest dla mnie niezmiernie ważne, że możemy cieszyć się tak dużym zaufaniem Polaków. Kiedyś byliśmy niedużą partią polityczną, niedużym klubem. To były inne czasy. Dzisiaj, po dziesięciu latach, jesteśmy jednym z głównym graczy na scenie politycznej nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

Od początku bardzo ważne było dla mnie wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, czyli ordynacji, w ramach której odpowiada się przede wszystkim przed wyborcą. Uważam, że to jedno z naszych ważniejszych dokonań, ale najważniejsze kroki jeszcze przed nami. Mieliśmy odwagę zająć się sprawami trudnymi - m.in. emeryturami pomostowymi. Prowadzona przez nas polityka zagraniczna spowodowała, że jesteśmy państwem, z którym liczy się dzisiaj Europa i świat. Wykorzystanie naszą szansę jeśli chodzi o środki europejskie, wyprowadziliśmy polskie wojsko z Iraku.

Do naszych osiągnięć zaliczyłbym też kwestie infrastruktury. Niektórzy powiedzą: mimo wszystko, ale nawet nasi zajadli krytycy powinni przyznać, że wybudowaliśmy więcej kilometrów dróg niż w ciągu ostatniego dwudziestolecia. Orliki są sukcesem młodych ludzi, myśmy im tylko w tym pomogli. Udało nam się też pozyskać zaufanie samorządów, które efektywnie współpracują z rządem m.in. przy budowie dróg lokalnych - tzw. schetynówek. Przed nami stoi odbiurokratyzowanie państwa, ułatwienie prowadzenia działalności gospodarczej.

Nasz główny kierowca, ma intuicję polityczną, uważam, że potrafi bezpiecznie kierować Platformą. Ważne jest dla mnie żebyśmy opierali się dalej ma obywatelskości, byli blisko ludzi. Chciałbym, abyśmy nasze wzajemne relacje budowali na szacunku i zaufaniu. W każdej partii zdarzają się sytuacje trudne, mieliśmy swoje zakręty. Przy jubileuszach nie mówi się o błędach, ale wszyscy wiemy, jakie popełniliśmy. Życzyłbym sobie, żeby było ich jak najmniej. Za nasze błędy przepraszamy - obiecujemy poprawę".