Nieaktualizowane plany ochrony przed powodzią, brak przeglądów wałów i urządzeń po przejściu każdej fali powodziowej - takie uwagi sformułowała NIK po kontroli samorządów i instytucji odpowiedzialnych za ochronę przeciwpowodziową na Lubelszczyźnie.

O wynikach kontroli NIK poinformowała w czwartek.

Izba w 2010 r. sprawdzała, czy administracja rządowa i samorządowa na Lubelszczyźnie są przygotowane na wypadek zagrożenia powodzią, a w przypadku jej wystąpienia - czy usuwanie szkód byłoby skuteczne.

Kontrolowano Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Lublinie, Starostwo Powiatowe w Opolu Lubelskim oraz urzędy gminy-miasta w Józefowie i Annopolu.

Reklama

W ubiegłym roku na Lubelszczyźnie po przerwaniu wałów przez Wisłę powstały tu trzy rozlewiska: w gminach Wilków, Annopol i Janowiec. Powódź dotknęła 55 miejscowości, pod wodą znalazło się blisko 140 km kw. terenów. Zalanych lub podtopionych zostało 3250 gospodarstw, najwięcej - 1900 - w gminie Wilków. Zniszczeniu bądź uszkodzeniu uległo 188 km dróg i 23 mosty. Woda zalała cztery szkoły i dwie oczyszczalnie ścieków.

Jak poinformował szef lubelskiej delegatury NIK Adam Pęzioł, z kontroli wynika, że w dwóch gminach (Annopol i Józefów) nie aktualizowano w pełnym zakresie planów operacyjnych ochrony przed powodzią. Nie wyznaczono np. miejsc pobytu ewakuowanej ludności, poboru piasku do celów przeciwpowodziowych oraz nie zaznaczono nowych poziomów ostrzegawczych i alarmowych na Wiśle w Annopolu. Informacje te podawane są przez biuro Prognoz Hydrologicznych w Krakowie.

Reklama

Ponadto "Plan reagowania kryzysowego Miasta i Gminy Annopol" był niedostosowany do wymogów ustawy o zarządzaniu kryzysowym. W ocenie NIK niezbędne będzie też zaktualizowanie planu zagospodarowania przestrzennego dla gminy Józefów o nowe tereny zabudowane, niechronione wałami.

Nieprawidłowości dotyczące zagadnień związanych z planowaniem ochrony przed powodzią

Nieprawidłowości dotyczące zagadnień związanych z planowaniem ochrony przed powodzią stwierdzono także w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Warszawie (RZGW). Według NIK RZGW nie określił kierunków ochrony przed powodzią, a w szczególności nie dokonał rozróżnienia jakie obszary są szczególnie zagrożone, a jakie wymagają ochrony przed zalaniem z uwagi na ich zagospodarowanie, wartość gospodarczą lub kulturową.

Niewystarczająco w 2010 r. - zdaniem NIK - sprawdzany był również przez RZGW stan techniczny urządzeń do ochronny przeciwpowodziowej. Przeprowadzono w tym czasie, na rzekach przepływających przez województwo lubelskie, tylko dwie kontrole: jazu betonowego Turzyniec i węzła wodnego w Tarnogórze na Wieprzu. Urządzenia na Wiśle, pomimo powodzi, nie były kontrolowane.

W Wojewódzkim Zarządu Melioracji i urządzeń Wodnych w Lublinie nie przeprowadzano przeglądów wałów i urządzeń ochrony przeciwpowodziowej za każdym razem po przejściu fali powodziowej.

Pomimo stwierdzonych nieprawidłowości Lubelszczyzna - w ocenie NIK - jest coraz lepiej przygotowana do walki z powodzią. Opracowane są procedury na wypadek zagrożenia powodziowego, gminy wyposażone są w odpowiedni sprzęt. Przy odbudowie i rekonstrukcji wałów zastosowano nowe rozwiązania techniczne, poprawiające szczelność wału przeciwpowodziowego oraz jego podłoże.

Odpowiednio przygotowany na wypadek wystąpienia powodzi był również Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie. Podczas powodzi w maju 2010 r. koordynował działania przeciwpowodziowe i zabezpieczał zniszczony prawy brzeg na Wiśle w gminie Ryki.