PRYWATNI INWESTORZY poniosą część kosztów ratowania zadłużonych krajów. Nowy plan uzdrowienia finansów unijnych ma utrudnić rządom zaciąganie nowych zobowiązań.
Najbliższe dwa tygodnie zdecydują o przyszłości strefy euro, a z nią gospodarki całej UE. W połowie grudnia na szczycie w Brukseli Angela Merkel będzie forsować nowy, ryzykowny system ratowania przed bankructwem najsłabszych krajów unii walutowej. Część kosztów mają wziąć na siebie prywatni inwestorzy, co ma ograniczyć ich zapał do skupowania obligacji, a tym samym utrudnić rządom zaciąganie nowych zobowiązań.
Na razie ofensywa pani kanclerz, zamiast pomagać, wywołuje panikę na rynkach. Inwestorzy są coraz bardziej przekonani, że po Grecji i Irlandii na skraju bankructwa znajdą się Portugalia i Hiszpania. I że poniosą straty na obligacjach tych krajów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.