W pierwszym półroczu obrabowano niemal 160 placówek, 60 proc. więcej niż rok wcześniej. Policjanci twierdzą, że bankierzy oszczędzają na zabezpieczeniach.
Z poufnej analizy Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego wynika, że tylko połowa zdjęć i filmów z monitoringu bankowego nadaje się do identyfikacji rabusiów. Na reszcie nic nie widać. Napadów przybywa, a policji udaje się wykryć co trzeciego sprawcę.
Bankowcy zamiast ochroniarzy wolą słabe kamerki