Jak poinformował PAP oficer dyżurny małopolskiej straży pożarnej Marek Rydz, zerwały się cztery barki do przewożenia piasku, które zatrzymały się na stopniu wodnym Dąbie. Dwie z nich udało się odholować za pomocą holownika, pozostałe dwie nadal tkwią przy tym obiekcie.

Według strażaków barki są zaklinowane, a dodatkowo jedna z nich częściowo podtopiona, dlatego nie uda się ich na razie odholować. W niedługim czasie ma zapaść decyzja, czy można przywrócić ruch samochodowy na tej przeprawie. (PAP)

rgr/ mp/