Talaga: Pokój to też towar, który można kupić

W Afganistanie działa około 70 tys. rebeliantów. Ich wyeliminowanie w pokojowy sposób kosztowałoby 800 mln dol.
W Afganistanie działa około 70 tys. rebeliantów. Ich wyeliminowanie w pokojowy sposób kosztowałoby 800 mln dol.DGP
14 maja 2010

W cieniu bojów o ratowanie europejskiej waluty niemal niezauważona przeszła inna operacja finansowa: plan kupienia pokoju w Afganistanie. Kwoty są tu znacznie mniejsze, setki milionów, i to dolarów, nie euro, ale jeśli się powiedzie, popłynie w tej wojnie mniej krwi. Zginie mniej żołnierzy, w tym polskich.

FELIETON

Walka, rozejmy i pokój rzadko są na forum publicznym kalkulowane, jak budżet firm, bilansowane w rubrykach: zyski i straty. A powinny, konflikty zbrojne bowiem oprócz celów politycznych czy ideowych mają także cele biznesowe. Muszą się opłacać, jeśli nie w krótkiej, to w dłuższej perspektywie. Mają podaż, popyt, rynek kształtujący ceny. Dotyczy to także ludzkiego życia. Michael Howard, wybitny badacz wojen, wyliczył, że w czasach rzymskich zabicie człowieka kosztowało państwo około 50 dzisiejszych centów, podczas drugiej wojny światowej około 50 tys. dol., w czasie wojny wietnamskiej już kilkaset tysięcy. To koszty wyeliminowania przeciwnika. Swoją cenę ma także życie niewinnego cywila. Amerykanie za przypadkowe zabicie obywatela Iraku lub Afganistanu dają rodzinie ofiary około 2 tys. dol. rekompensaty. Podobne odszkodowanie wypłaciła polska armia za kobiety i dzieci zabite w afgańskim Nangar Khel. Prokuratura uznała ten incydent za zbrodnię wojenną.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.