Wiceszef BBN Witold Waszczykowski powiedział dziś, że nic nie wie, by jego przełożony Władysław Stasiak miał wkrótce przestać kierować Biurem. Informację taką podał "Dziennik".

Waszczykowski w rozmowie z radiem TOK FM nazwał doniesienia "Dziennika" zaskakującymi. "Nic o tym nie wiem, natomiast rzeczywiście "Dziennik" od czasu do czasu próbuje nas zaskoczyć. Kilka miesięcy temu sam byłem bohaterem jakiś dziwnych spekulacji. Nie potwierdzam tej informacji" - powiedział były wiceminister spraw zagranicznych.

Dziś "Dziennik" napisał, że prezydent Lech Kaczyński najprawdopodobniej odwoła Władysława Stasiaka z funkcji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dymisja miałaby być skutkiem niekonsultowanego z prezydentem zawiadomienia prokuratury o przecieku z rozmowy L. Kaczyńskiego z szefem MSZ Radosławem Sikorskim nt. tarczy antyrakietowej.

Teraz prokuratura szuka, m.in. w Kancelarii Prezydenta źródeł przecieku. W tej sprawie ma być przesłuchany także prezydent - pisze gazeta. Według niej, miejsce Stasiaka w BBN może zająć były szef MON Aleksander Szczygło.