Podczas przeprowadzonej w poniedziałek wieczorem wideokonferencji z Karzajem, Obama podkreślił, że "wysiłki Stanów Zjednoczonych i innych krajów w Afganistanie nie są nieograniczone" oraz że Afgańczycy powinni wziąć na siebie większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo ich kraju.
Obama wezwał do szybszego rozwoju afgańskich sił bezpieczeństwa oraz do wzmożenia walki z korupcją i zapobieżenia przekształcenia Afganistanu w "sanktuarium dla terrorystów."
Reuter zauważa, że stosunki administracji Obamy z Karzajem są nienajlepsze od czasu jego zwycięstwa w sierpniowych wyborach prezydenckich w Afganistanie, podczas których - zdaniem niezależnych obserwatorów - doszło do licznych nieprawidłowości. (PAP)
jm/