Po raz piętnasty z rzędu Europejsku Trybunał Obrachunkowy (ECA) nie podpisał wykonania unijnego budżetu. Tym razem za rok 2008. Powód jest taki sam jak w poprzednich latach: zbyt dużo pieniędzy jest marnotrawionych.
Najwięcej bezmyślnych inwestycji wciąż zdarza się w rolnictwie oraz funduszach spójności. Na te ostatnie przeznaczono w ubiegłym roku 36 mld euro. Audytorzy zakwestionowali sens wydania ponad 3 mln.
Unijni urzędnicy bronią się przed zarzutami o szastanie pieniędzmi. Twierdzą, że błędy muszą się zdarzać, gdy zarządza się tak ogromnym budżetem.
Zupełnie inaczej sprawę widzi brytyjski instytut Open Europe, który przygotował listę 50 najbardziej bezmyślnych unijnych inwestycji. – Unia to moloch, w którym nie ponosi się konsekwencji złych decyzji. W efekcie Wspólnota finansuje projekty, na które pieniędzy nie dałyby władze państw członkowskich – mówi nam Mats Persson z OE.
Przykładów złego wydatkowania unijnych pieniędzy nie trzeba długo szukać:
● 7 mln euro (29 mln zł) przeznaczono na Rok Międzykulturowego Dialogu. Za część tych pieniędzy stworzono Encyklopedię Osiołka. Kłapouch o imieniu Asino podróżował po Holandii, by promować wśród dzieci "międzykulturową tolerancję". Osiołek miał też blog, który prowadził jego opiekun. "Dziś spałem pod orzechem, a gdy otworzyłem oczy, zauważyłem, że przyglądają mi się inne zwierzęta. Teraz już trochę rozumiem, jak ludzie z innych kultur czują się w Holandii" – brzmiał jeden z wpisów Asino.
● 72 mln euro (300 mln zł) wydała UE na kampanię antynikotynową. W tym samym czasie dopłaty do upraw tytoniu wyniosły 293 mln euro (1,2 mld zł)
● 2,5 tys euro (10 tys. zł) otrzymał Wolfgang Porsche, szef rady nadzorczej Porsche AG i jeden z najbogatszych ludzi Europy, na renowację... swojego domku myśliwskiego.
● 80 tys. euro (331 tys. zł) dostało szwedzkie miasto Malmoe na stworzenie swojego lustrzanego odbicia w komputerowej grze "Second Life". Mało kto chce jednak odwiedzać wirtualne urzędy oraz muzea, i projekt najprawdopodobniej w przyszłym roku zostanie zlikwidowany.
● 850 tys. euro (3,5 mln zł) otrzymało szwedzkie miasteczko Orsa na wyjątkowo ambitny projekt. Za te pieniądze zamierza stworzyć centrum wzornictwa mebli, które – według oficjalnego wniosku – będzie „odzwierciedlało równość płci”.
● 173 tys. euro (715 tys. zł) z Funduszu Spójności otrzymał luksusowy klub golfowy z portugalskiego Algarve. Teraz chwali się, że można u nich „skosztować komfortu willi z ogrodem i basenem”.
● 400 tys. euro (1,6 mln zł) wydano na projekt "Alter Ego". W 22 krajach Wspólnoty dzieci rysowały swój autoportret i portret człowieka z innej kultury.
● 2100 euro (8,6 tys. zł) kosztował parking dla rowerzystów w węgierskim Vargesztes. Za te pieniądze wkopano w ziemię 10 drewnianych palików.
● 2,3 mln euro (9,5 mln zł) wydała Unia na kampanię w muzycznej telewizji MTV pod hasłem "Czy mnie słyszysz, Europo?". Miała ona zachęcić młodych ludzi do udziału w czerwcowych wyborach do europarlamentu. Nie przyniosła skutku: frekwencja wyniosła 43 proc. i była najniższa w unijnej historii.
● Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wydatków jest pomoc dla koncernu Coca-Cola. Firma dostała 62 tys. euro (256 tys. zł) z dotacji rolniczych na swoją fabrykę w północnoirlandzkim Lisburn.
Komentarze(9)
Pokaż:
NajnowszePopularneNajstarszebyle osioł z właściwym sobie tępym rezultatem uczy tolerancji
wielkie idee zasłaniają zwykłą prywatę
bogaci wyłudzają jeszcze więcej
mądre hasła trwonią wielkie sumy choć wykonane są prymitywnie
pseudo-rolnik pobiera pseudo-dotację
telewizja pożera ogromne kwoty
a lustrzane odbicia szaleją po necie bez większego sukcesu
nie ma co, spełniamy standardy EU
Głupota feministek jest niezmierna, wmawiają sobie i światu że są niby lepiej wykształcone, a wymyślają takie pokraczne wyrazy jakie NAWET EUROKRATOM SIĘ NIE ŚNIŁY!
Wszędy widać upadek nauki i sztuki, w tym i fililogii POLSKIEJ.
Widać szatan wie co robi: Kołchoźnice wszystkich krajów - TAK TRZYMAĆ!!!
TOZ TO DOPIERO BYŁABY PERFEKCJA, JEDNA RASA, JEDNA PŁEĆ, PO PROSTU C-U-D-O: U N I S E X, OH YEAH!