28.10.Kabul (PAP/Reuters,AP,AP) - W Kabulu trwa oblężenie przez armię i policję afgańską budynku ONZ przeznaczonego dla gości zagranicznych w centrum miasta. Według rzecznika ONZ w Kabulu Adriana Edwardsa, napastnicy zabili 7 osób, w tym 3 pracowników ONZ. Zginęło też kilku napastników; jest wielu rannych. Do ataku przyznali się talibowie oświadczając, że miał ona celu zakłócenie zbliżającej się drugiej tury wyborów prezydenckich.
Napastnicy - samobójcy uzbrojeni w granaty,broń automatyczną i mający na sobie kamizelki z materiałami wybuchowymi zaatakowali dom gościnny w dzielnicy Shar-e-Naw.
Rzecznik ONZ Adrian Edwards potwierdził, że wśród zabitych jest 3 pracowników ONZ, 1 został poważnie ranny. W budynku mieszkało 20 pracowników ONZ, ale nie wiadomo ilu było w nim w momencie ataku.
Według policji afgańskiej, napastnicy nadal przetrzymują kilku cudzoziemców w charakterze zakładników.
Nad budynkami afgańskiej stolicy unoszą się obłoki czarnego dymu; słychać odgłosy intensywnej strzelaniny, wybuchy i wycie syren alarmowych. Wiele ulic zostało zablokowanych przez policję.
Przedstawiający się jako rzecznik talibów osobnik powiedział agencji Associated Press, że "jest to nasz pierwszy atak". Zagroził on śmiercią każdemu zatrudnionemu przy wyznaczonej na 7 listopada drugiej rundzie wyborów prezydenckich.
Prezydent Barack Obama czeka na wynik wyborów z podjęciem decyzji o wysłaniu do Afganistanu dalszych kilkudziesięciu tysięcy żołnieryzy amerykańskich.(PAP)
jm/